Stosunkowo blisko znajduje się linia trendu wzrostowego łącząca dna z 13 sierpnia i 18 października. Dopiero jej przebicie będzie mocną zapowiedzią głębszej zniżki, niemniej jednak już wkrótce powinno dojść do zdecydowanych testów. Sesja zaczęła się na plusie, ale przy czwartkowym otwarciu siły popytu wyczerpały się. Po lekkim naruszeniu kurs zaczął słabnąć i zbliżył się do poziomu odniesienia. Tuż po rozpoczęciu kasowego doszło do odbicia, które jednak nie było zbyt mocne i po kilkudziesięciu minutach zostało zatrzymane. Kolejna fala spadków przyniosła powrót na minus oraz zejście poniżej dolnej granicy okna hossy. Tuż poniżej byki znów przystąpiły do odrabiania strat, ale i tym razem zwyżka była jedynie korektą. Druga połowa notowań zaczęła się od wyraźnej przeceny i ponownego przebicia wsparcia. Dopiero na półtorej godziny przed końcem udało się ją zatrzymać w okolicach 1817 pkt., gdzie miał miejsce dość zdecydowany ruch wzrostowy. Był on jednak równie mocny co i krótki, rynek zaczął szybko osuwać się w dół. Na zamknięciu kurs powrócił do szczytu tej zwyżki, ale nie zatarło to niekorzystnego wrażenia jakie pozostało po sesji.

Sytuacja techniczna rynku pogorszyła się, głównie z powodu zamknięcia luki hossy w przedziale 1834-1845 pkt., która była jednym z istotnych wsparć. Przebicie otwiera bowiem drogę do linii trendu wzrostowego z połowy sierpnia biegnącej aktualnie na wysokości 1809 pkt. Popyt powinien podjąć walkę w okolicach tej granicy, niemniej jednak odległość nie jest duża i w najbliższym czasie mocniejsze testy są prawdopodobne. Za taką możliwością przemawia również zachowanie niektórych wskaźników, a szczególnie najszybszych oscylatorów. Wiele z nich, jak chociażby Stochastic, %R i CCI dało sygnały sprzedaży wychodząc ze stref wykupienia. Także ROC i MACD utworzyły szczyty, a pierwszy z nich zdecydowanie zmierza w kierunku linii równowagi. Po drodze do linii trendu na poziomie 1816 pkt. jest jeszcze połowa ostatniej fali wzrostowej, ale może to być niewystarczająca bariera by na dłużej zatrzymać osuwający się rynek. Jednoznaczne przełamanie linii trendu będzie mocnym krótkoterminowym sygnałem zapowiadającym spadki, których celem mogą być nawet minima z połowy października. Dzisiejsza sesja w początkowej fazie przynieść lekkie uspokojenie, ale na większe wzrosty trudno raczej liczyć. Pierwszym oporem będzie strefa 1834-1836 pkt. i już w jej pobliżu możliwe jest wyhamowanie zwyżki. W trakcie dnia podaż może starać się zbliżyć do wspomnianego zniesienia zwyżki i nieco wyżej należy liczyć się z kolejną stabilizacją.