W obecnej sytuacji trudno jeszcze mówić o poważniejszych oznakach większego spadku, tym bardziej że wystarczającą zaporą jest pierwsze ze wsparć. Skuteczna i zdecydowana obrona istotnych oporów może jednak zapowiadać kolejne ataki podaży. Początek notowań przyniósł wzrost i szybką zwyżkę do ważnych oporów w przedziale 1867-1873 pkt. Naruszenie górnej granicy sprowokowało jednak podaż, co skutkowało ruchem spadkowym i powrotem poniżej otwarcia. Popyt nie dopuścił jednak do mocniejszego testu poprzedniego zamknięcia i znajdującego się w pobliżu wsparcia na 1847 pkt. Tuż powyżej doszło do odbicia, które wyniosło rynek powyżej wspomnianej bariery podażowej. Niedźwiedzie starały się wprawdzie podjąć walkę, ale nie miały zbyt wielu argumentów, gdyż na rynku kasowym także panowały dobre nastroje, a indeks wspinał się coraz wyżej. W rezultacie kończyło się jedynie na ruchach korekcyjnych. Punkt przełomowy nastąpił na półtorej godziny przed końcem, co na terminowym zbiegło się z testem kolejnego oporu na 1880 pkt. Sentyment na rynku gwałtownie się zmienił, co skutkowało mocną przeceną wskaźnika, za którym podążyły kontrakty. W ostatniej godzinie doszedł do tego jeszcze efekt bazy, która zaczęła się szybko kurczyć. Przecena nie tylko zniosła cały wcześniejszy wzrost, ale też jej efektem był mocny test wsparcia na 1847 pkt. Na zamknięciu, które wypadło na tym samym poziomie co w środę, udało się je jednak obronić.

Sesja ma lekko negatywną wymowę nie tylko z uwagi na mocny atak podaży. Niekorzystnym sygnałem jest nieskuteczny test ważnych oporów, bez przebicia których nie ma co myśleć o wyraźniejszej zwyżce. Są nimi październikowe szczyty w cenach zamknięcia i intraday w strefie 1867-1873 pkt. Oprócz tego obroniła się inna bariera, jaką tworzy linia łącząca maksima z 7 października i 2 listopada. Popyt doprowadzając do mocnego naruszenia miał bardzo dobrą okazję by uporać się z tymi zaporami, ale nie wykorzystał jej, co może mieć swe konsekwencje w najbliższym czasie. Z drugiej jednak strony nie można jeszcze mówić by pojawiły się mocne przesłanki sugerujące wkrótce silniejsze osłabienie. Na razie byki skutecznie bronią wsparcia na 1847 pkt., a na wskaźnikach nie doszło do większego pogorszenia. Do wzrostów stara się powrócić ROC i jedynie na %R aktualny pozostał sygnał sprzedaży. Niewykluczone wprawdzie, że po tak zdecydowanej reakcji podaż pójdzie za ciosem i doprowadzi do przebicia powyższego poziomu, ale dopiero sforsowanie linii sierpniowej zwyżki biegnącej aktualnie na wysokości 1822 pkt. będzie mocnym sygnałem dla większego spadku. W najbliższych dniach nie powinno jednak do tego dojść, zwłaszcza że po drodze znajduje się wsparcie w połowie białego korpusu z wtorku na 1836 pkt., który powinien być aktywniej broniony. W tym układzie dość prawdopodobna jest więc kilkusesyjna konsolidacja pomiędzy powyższymi oporami, a połową świecy. Dziś w obronie wsparcia może pomóc stosunkowo dobre zachowanie rynków amerykańskich. Pierwsza część może więc upłynąć pod znakiem odbicia, ale trudno raczej liczyć na mocniejszy wzrost. W okolicach piątkowego otwarcia na 1861 pkt. możliwa jest stabilizacja, a później także osłabienie, choć raczej niezbyt głębokie.

Bieżące poziomy - FW20Z4

Wsparcia - 1847, 1836, 1822

Oporu - 1860, 1873, 1880