W obecnej sytuacji otwarta jest bowiem droga dla testów najistotniejszej bariery, którą tworzy linia sierpniowych wzrostów, a jej przebicie będzie mocnym sygnałem zapowiadającym wyraźniejsze osłabienie. Stosunkowo dobre zachowanie rynków amerykańskich nie wystarczyło by poprawić mocniej nastroje na naszym parkiecie. W połączeniu z bliskością wsparcia na 1847 pkt. dało to wprawdzie pretekst dla lekkiej zwyżki na otwarciu, ale popyt nie wykazywał zbytniej inicjatywy i kurs szybko zaczął osuwać się w dół. Już po niecałej godzinie kontrakty zeszły na minus i z powodzeniem zaatakowały wspomnianą barierę. Tuż poniżej zapanowała wprawdzie konsolidacja, ale podjęta przed południem próba powrotu powyżej była nieskuteczna. Kolejne odbicie nastąpiło po teście innego ważnego wsparcia na wysokości 1836 pkt., ale ono także było jedynie korektą spadków i na półtorej godziny przed końcem to ograniczenie zostało sforsowane. Przecena została zatrzymana w okolicach 1826 pkt. i dzięki temu nie doszło do bezpośredniego ataku na istotne wsparcie, które znajdowało się na 1822 pkt. Do końca dnia kurs starał się odrabiać straty, ale ruch wzrostowy niewiele zmienił i nie udało się rynkowi powrócić ponad przełamane bariery.
Sesja pogarsza w nieco większym stopniu sytuację techniczną, chociaż nie można jej jeszcze traktować jako mocnej zapowiedzi głębszej przeceny w najbliższym czasie. Niekorzystnym sygnałem jest przełamanie dwóch ważnych wsparć - poziomu 1847 pkt., a zwłaszcza połowy białej świecy z ubiegłego wtorku na wysokości 1836 pkt. Otwiera to drogę dla testu najistotniejszej obecnie bariery jaką tworzy linia łącząca minima z 13 sierpnia i 18 października położona aktualnie na wysokości 1825 pkt. Zejście poniżej tej granicy będzie mocnym sygnałem sugerującym spadki w krótkim terminie. Można wprawdzie oczekiwać, że popyt będzie starał się bronić tak ważnego wsparcia, co pokazał już kilkakrotnie, niemniej jednak powodzenie tych prób stoi pod znakiem zapytania. Niektóre z przesłanek technicznych zwiększają bowiem ryzyko przebicia, a jedną z nich jest pogorszenie w układzie wskaźników. Na %R skuteczny okazuje się wygenerowany w zeszłą środę sygnał sprzedaży. MACD i ROC są nadal ponad liniami sygnału, ale potwierdziły wczorajszy spadek i utworzyły lokalne wierzchołki. Najwięcej obaw budzą jednak negatywne dywergencje, jakie powstały na wielu indykatorach. Po sforsowaniu linii wzrostów kolejnym wsparciem będzie minimum sprzed tygodnia na poziomie 1809 pkt. Pierwszego oporu można natomiast spodziewać się na poziomie minimów ze środy i piątku czyli 1845 pkt, zaś kolejnego na wysokości ok. 1859 pkt. Już dzisiejsza sesja może przynieść próby testu linii trendu zwyżkowego. W jej rejonie możliwe jest uspokojenie i stabilizacja. Na większe wzrosty ciężko jednak liczyć i popyt będzie musiał się zmobilizować by obronić tę barierę, gdyż w trakcie dnia nie należy wykluczać naruszenia.
Bieżące poziomy - FW20Z4
Wsparcia - 1825, 1816, 1809
Oporu - 1839, 1845, 1859