Słabszy był sektor finansowy i detaliczny, mimo dobrych wyników Home Depot i Wal-Mart. Cały spadek dokonał się właściwie w ciągu pierwszych kilkudziesięciu minut, później rynek wszedł w konsolidację, która trwała do końca sesji. Obroty na NYSE nieco obniżyły się, na Nasdaq?u nieznacznie wzrosły. Po sesji wyniki kwartalne opublikował Hewlett-Packard. Były nieco lepsze od oczekiwań - kurs akcji w handlu posesyjnym wzrósł o 8%, a AHI zakończyło wzrostem o 0,23%. Mimo iż rynek zachował się wczoraj nieco słabiej o żadnym przełomie w sytuacji technicznej mówić nie można. Na wykresach indeksów ukształtowały się czarne świece, ale obroty towarzyszące spadkom nie były duże. Rynek nadal jest wykupiony, ale sygnałów sprzedaży brak. Duży wpływ na dzisiejszą sesję mogą mieć dane makro - przede wszystkim produkcja przemysłowa.

Sesja na naszym rynku miała zmienny przebieg. W pierwszej części rynek systematycznie się osuwał. Kiedy jednak WIG20 dotarł w pobliże miesięcznej linii trendu wzrostowego (1803 pkt) oraz psychologicznego poziomu 1800 pkt, pojawił się aktywniejszy popyt. W rezultacie dosyć szybko doszło do wyraźnego odbicia. Po publikacji gorszych danych dotyczących inflacji w USA, rynek nieco się cofnął, ale był już bardzo spokojny. Obroty były znowu dość wysokie, chociaż w porównaniu z poniedziałkowymi nieznacznie się obniżyły. Na wykresie WIG20 ukształtowała się świeca z długim dolnym cieniem. Tym samym potwierdzone zostało wsparcie na wysokości miesięcznej linii tendencji wzrostowej. W przypadku wskaźników istotnych zmian nie ma. MACD (Tema) i oscylator stochastyczny wygenerowały, co prawda, sygnały sprzedaży, ale mogą się one okazać tak samo spóźnione jak ubiegłotygodniowe sygnały kupna. Dzisiaj nieco bardziej prawdopodobna jest lekka poprawa notowań. Pierwszy opór dla WIG20 to wczorajsze maksimum - 1822 pkt. Zdecydowanie ważniejsza jest jednak połowa wysokości poniedziałkowej czarnej świecy - 1837 pkt. Wsparciem dla indeksu jest wczorajsze zamknięcie - 1813 pkt, a kolejnym linia trendu wzrostowego - 1806 pkt.