W pierwszych godzinach kotwicą dla WIG20 były zniżkujące mocno akcje PKN Orlen. Kurs zaczął się jednak podnosić po południu, kiedy okazało się, że 2% walorów pozbył się dziś J. Kulczyk. Spekuluje się, że stroną kupującą byli zagraniczni inwestorzy. Wiadomość ta pomogła notowaniom koncernu, bo częściowo wygasły obawy przed nadpodażą akcji ze strony Kulczyka (wciąż ma jeszcze 2,8% udziałów), a z drugiej wygląda na to, że są chętni na zakup papierów PKN mimo ostatnich silnych zwyżek i obaw, że tegoroczne rekordowe wyniki będą nie do powtórzeniu w następnym roku. Kurs Orlenu jest wciąż blisko kontynuacji hossy.

Nieznaczna zwyżka WIG20 nie zmienia faktu, że od ponad dwóch tygodni trwa konsolidacja w przedziale mniej więcej 1800-1860 pkt. Dopiero wyjście indeksu z tej strefy pozwoli wyciągnąć jakieś wnioski. Na razie WIG20 niezdecydowanie raz idzie w górę, by później znowu spadać. W kontekście sytuacji na giełdach zagranicznych obawiać się można, że indeks może nie zdążyć ze zwyżką przed nieuchronną głębszą korektą w USA. Wczoraj szybko idący w górę S&P 500 zdołał się jeszcze wybronić po wtorkowej przecenie, ale robi się nerwowo.