Nie pójdzie bykom tak prosto, jak to wygląda na otwarcie. Impuls ze strony
popytu szybko podniósł indeks na 1841,76 i kontrakty zrobiły maksy na 1840
pkt. Widać jednak po ofertach, że zasieki podaży są zbyt duże, by można było
je przejść jakimś szybkim skokiem. No chyba, że po świątecznym tygodniu już
teraz wrócą zagraniczni inwestorzy i pomogą kupującym. Ale na razie niczego