inflacji, ale to odgrzewane kotlety, które inwestorzy spożywali już przy
okazji ostatniej konferencji RPP. Nie powinno mieć to wpływu na rynek. Z
kolei o 16:00 mamy dane o bilansie płatniczym, ale z racji ostatnich
licznych rewizji (po wejściu do UE) wiarygodność tej publikacji jest tak
niska, że rynek też wstrzyma się z reakcją.
Ciekawą wiadomością jest brak podpisu prezydenta pod ustawą o PIT, choć
wczoraj prezydent podpisał już ustawę o podatku od firm. Wszystko rozbija
się w tym temacie o idiotyczną stawkę podatkową 50%. Dylematy zrozumiałe i
dyskusja znana. Dlaczego o tym wspominam ? Bo jeśli prezydent wybierze
wariant nie podpisywania tej ustawy (a nie na przykład podpisania w ostatnim
terminie, co tylko wyrzuci z niej 50% stawkę, a pozostawi resztę), to
inwestorzy nie będą mieli 19% podatku z inwestycji w (zagraniczne) akcje i obligacje.
Prognozy na dzisiaj ? Nie mogą być inne jak na ostatnich sesjach. Czekamy na
mocniejszy impuls zagranicznych inwestorów, który wyrażony będzie wyraźnym
wzrostem obrotów. Bynajmniej jednak nie na umówionych transakcjach, ale musi
być to walka popytu z podażą. Do danych o 14:30 takich fajerwerków bym nie
oczekiwał. Wszyscy będą oglądać Kulczyka... MP