Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 02.12.2004 07:55

Pisałem wczoraj przed zamknięciem, że do nowych szczytów na naszym rynku

wystarczy tylko brak przeceny w USA. Nie trudno więc się domyśleć, co nasz

rynek zrobi po tak świetnej amerykańskiej sesji. Wczoraj mówiąc o nowych

szczytach myślałem o nowych szczytach trwającego od tygodnia trendu, tym

bardziej, że "przed zamknięciem" pisałem jeszcze 20 pkt. poniżej zamknięcia.

Reklama
Reklama

Dzisiaj wszystko wskazuje na to, że już teraz walczymy kwietniowymi

szczytami.

Wracając do amerykańskiej sesji, to długa jest lista byczych argumentów,

które wywołały euforię indeksów. Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif To tak

oficjalnie. Nieoficjalnie jest jeden - świetne nastroje. I tutaj powinienem

skończyć. Bo rozwodzenie się na temat spadku cen ropy jest jedynie

Reklama
Reklama

wymuszonym przez serwisy tłumaczeniem zachowania rynku. Kto śledzi korelację

indeksów i cen ropy ten wie, że często jest ona dość przypadkowa. Zresztą

wystarczy spojrzeć na ostatni okres. Wzrost cen ropy nie wyrządził prawie

żadnych szkód indeksom. Za to jej wczorajszy spadek pozwolił zrobić nowe

szczyty. No ale po kolei. Po otwarciu notowań na rynek napłynęła informacja,

że zapasy ropy zamiast spaść 200k wzrosły 900k. To wywołało wręcz tąpnięcie

Reklama
Reklama

(ponad 7%) na rynku ropy ROPA.gif sprowadzając ją na ostatnie minima.

Do tego doszły podwyższenia prognoz Novellus Systems, pozytywne rekomendacje

dla spółek technologicznych z JP Morgan, oraz lepsze od prognoz dane makro -

począwszy od wyższych wydatków konsumentów, a na indeksie ISM skończywszy.

Przy tym ostatnim trzeba też dodać, że subindeks zatrudnienia wzrósł z 54,8

Reklama
Reklama

do 57,6 co w obliczu piątkowego raportu z rynku pracy też wyraźnie poprawiło

nastroje. Do tego subindeks cen spadł z 78,5 do 74,0 co oczywiście przekłada

się na zmniejszone oczekiwania (wolniejsze tempo) wzrostu stóp procentowych.

Jedyne co mogło zatrzymać ten rozpędzony z rana (amerykańskiego) pociąg to

Beżowa Księga publikowana na 2 godziny przed zamknięciem regularnej sesji.

Reklama
Reklama

To byłby dramat dla Eurolandu, bo kończył przy szczytach i rozczarowanie

byłoby dzisiaj spore. Ale raport był bardzo pozytywny. Nie mówię przy tym,

że został tylko pozytywnie odebrany, o co przy tak świetnych nastrojach nie

było trudno. Był pozytywny, bo pozytywnie ocenił zarówno rozwój gospodarki,

jak i (co chyba ważniejsze teraz dla inwestorów) sytuację na rynku pracy.

Reklama
Reklama

Inwestorzy mocno się zdziwili dowiadując się, że w niektórych regionach

wręcz brakuje pracowników w wybranych branżach (budownictwo/księgowość).

Oczywiście nie ma żadnego boomu na rynku pracy, ale warto odnotować te

pozytywne komentarze. Jedno co w nich niepokoi, to zapewne związane z tym

bardzo wygórowane (nieoficjalne) prognozy co do piątkowej publikacji z rynku

pracy.

Dzisiaj będziemy mieli jeszcze jedną wskazówkę. Tradycyjnie o 14:30 w

czwartek mamy liczbę wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Ostatnio dane

pokazały spadek liczby składanych wniosków do najniższego poziomu od

początku 2001 r. Na dzisiaj oczekuje się 330k. Wszystko co będzie niżej

natychmiast przełoży się na oczekiwania przekroczenia w piątek 200k przez

Payrolls.

Na naszym rynku po wczorajszej końcówce i takiej sesji w USA nie może

panować inny nastrój jak spory optymizm. Czyli sesja prosta do prognozowania

? Paradoksalnie - jedna z najtrudniejszych. Pomyłka może być bowiem

wyjątkowo duża dzisiaj. Oczywiście prosto jest powiedzieć, że zaczniemy na

plusach i będziemy walczyć z kwietniowymi szczytami. Indeks 1874,97

Kontrakty 1891 Poprzedni atak też odbywał się w przypływie optymizmu, ale

zakończył się dramatycznie dla byków. Tak to już jest w takich kluczowych

momentach, że odbicie od ważnego oporu powoduje silne rozczarowanie i

realizację zysków, a

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama