Rynek znalazł się właśnie w pobliżu szczytów z początku października i listopada, które są mocnymi oporami, jednak pozytywne sygnały jakie przyniosła sesja powinny być wystarczającym argumentem dla mocnych ataków nie wykluczając też przebicia. Już na otwarciu byki uporały się z górą granicą oporu w przedziale 1822-1827 pkt., co było impulsem dla dalszego ruchu w górę. Krótko po rozpoczęciu kasowego indeks osunął się w dół, na co kontrakty zareagowały wyhamowaniem zwyżki. Do większego osłabienia jednak nie doszło i kurs ustabilizował się tuż poniżej maksimów z poprzednich dwóch dni. Zaraz po południu podaż jeszcze raz mocniej zaatakowała, ale skutecznym wsparciem stało się wtorkowe zamknięcie na 1826 pkt. Jego obrona była istotnym momentem, gdyż od tego czasu systematycznie zaczęła zwiększać się przewaga popytu. Najpierw uporał się on z wcześniejszym szczytem i wyciągnął kurs w pobliże kolejnego z ważnych ograniczeń w strefie 1845-1848 pkt. Tuż poniżej miał miejsce spadek, ale był tylko korektą zwyżki. W ostatniej godzinie nastąpił prawdziwy wybuch optymizmu i jakby zaskoczona tym podaż zupełnie się poddała. W ślad za indeksem kontrakty mocno rosły, a powyższy opór padł bez problemu. Podobnie było z innymi barierami i na zamknięciu kurs wyznaczył nowe maksimum docierając do szczytów z 3 i 10 listopada.

Po kilku sesjach bez większych rozstrzygnięć wczorajszy wzrost wyraźniej poprawił sytuację. Popyt uporał się bowiem z ważnymi oporami, a zwłaszcza strefą 1845-1848 pkt., gdzie położone były minima i zamknięcia z 10 oraz 12 listopada, a także 61.8% listopadowej fali zniżkowej. To jednak nie jedyne pozytywne przesłanki, gdyż oprócz tego kurs powrócił ponad jedną z przebitych w połowie zeszłego miesiąca linii trendu wzrostowego, a sytuacja układ wskaźników uległa poprawie. MACD nie tylko mocniej odbił się od linii równowagi, ale też pokonał średnią dając sygnał kupna. Podobnie zachował się ROC, który sforsował poziom neutralny wchodząc do obszaru dodatniego. Teraz z technicznego punktu widzenia jedynie dwa poważniejsze elementy mogą w perspektywie najbliższych dni powodować większą ostrożność popytu. Jednym z nich jest wykupienie rynku sygnalizowane przez większość szybkich wskaźników. Znacznie większe znaczenie może mieć jednak fakt, że rynek zbliżył się do rozległej strefy silnych oporów. Pierwszymi z nich będą wierzchołki z początków października oraz listopada i szczególnie te pierwsze w przedziale 1867-1873 pkt. mogą stanowić rejon aktywniejszej podaży. W obecnej sytuacji nie tylko ich kolejne testy, ale i przebicie są wprawdzie prawdopodobne, ale już w strefie 1893-1904 pkt. czekają jeszcze mocniejsze bariery, w tym szczyt z połowy kwietnia. W tych okolicach możliwe jest więc zakończenie wzrostu i wejście w kolejną krótkoterminową korektę. Dzisiejsze notowania powinny jednak przynieść dalszą poprawę, a obok wczorajszego optymizmu sprzyjać jej będzie euforia jaka zapanowała na rynkach amerykańskich. Już na początku można więc oczekiwać ataku na opór 1867-1873 pkt. W rejonie szczytu z 12 listopada na 1881 pkt. możliwa jest lekka stabilizacja, ale popyt powinien kontrolować sytuację i niewykluczone że w trakcie dnia rynek zbliży się w okolice 1890 pkt.

Bieżące poziomy - FW20Z4

Wsparcia - 1855, 1848, 1835

Oporu - 1873, 1893, 1904