Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 02.12.2004 16:22

Trochę z lenistwa, trochę dla spojrzenia nieco ogólniej na rynek wrzucę

niżej komentarz do jutrzejszego gazetowego wydania Parkietu. Po dzisiejszej

sesji jest bowiem zapewne nieco więcej inwestorów, którzy zastanawiają się

co dalej będzie się działo i jak się w tym zachować, niż tych którzy

chcieliby dokładnie prześledzić przebieg dzisiejszej sesji.

Reklama
Reklama

"To co się dzieje na rynku walutowym jest potencjalnie niepokojące".

Parafrazując słowa premiera zajmującego stanowisko w sprawie lawiny

zagranicznej gotówki jaka przygniotła złotego, można to samo powiedzieć w

odniesieniu do giełdowych indeksów, które przełamały właśnie kwietniowe

szczyty. W październiku pisałem, że euforyczna sesja ponad tymi oporami

(WIG20) będzie dobrą okazją do ewakuacji z rynku na kolejne miesiące. Czy

Reklama
Reklama

coś się zmieniło przez te ostatnie dwa miesiące i stanowisko należy

podtrzymać ?

No i tutaj muszę zastosować "analityczny bełkot", którego tak czytelnicy nie

lubią. Z jednej bowiem strony nie widać żadnych zmian w fundamentach.

Oczywiście oprócz faktu umocnienia złotego, który zaraz odbije się czkawką

polskiej gospodarce, analogicznie jak umocnienie euro zahamowało ożywienie w

Reklama
Reklama

Eurolandzie. Za mało miejsca, by przytoczyć wszystkie argumenty, ale jeśli

oceniać GPW pod kątem fundamentów, to zachęt do pozbycia się akcji jest

trochę więcej niż we wspomnianym październiku.

Z drugiej strony, w tym okresie Dow Jones z testowania rocznych minimów

przeszedł do kreślenia nowych szczytów (w 80% zasługa wyborów), Węgierski

Reklama
Reklama

BUX zyskał kolejne 10%, a oferta PKO BP wraz z innymi ofertami była

demonstracją wolnej gotówki krążącej po rynku. Analityczny bełkot polega na

tym, iż nawet jeśli w mojej opinii indeksy znajdują się zbyt wysoko, a

wrzenie na rynku pierwotnym grozi poparzeniem, to na obecnym etapie nikt się

tym nie przejmie ze względu na bycze otoczenie w jakim GPW się znalazła. Od

Reklama
Reklama

momentu gdy WIG20 przebił 1874,97 pkt. Indeks01.gif Kontrakty01.gif należy

wypatrywać dalszych wzrostów i czekać na sygnały sprzedaży. Kolejna różnica

z październikiem jest taka, że takim sygnałem nie będzie teraz euforia -

takich przy tych nastrojach może być kilka. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama