Dane o liczbie nowym miejsc pracy w USA za listopad poważnie rozczarowały inwestorów. Ekonomiści spodziewali się, że amerykańska gospodarka stworzyła około 200 tyś. nowych miejsc pracy, podczas gdy realne dane ukształtowały się na poziomie 112 tyś. W niedługim czasie po publikacji danych z rynku pracy notowania EUR/USD osiągnęły kolejne historyczne maksimum 1,3450. Była to największa wyprzedaż amerykańskiej waluty od początku sierpnia br.
Kanclerz Niemiec G. Schroeder stwierdził, że gospodarki europejskie i azjatyckie będą rozwijać w zadowalającym tempie także i w 2005 roku, jednak wzrost gospodarczy zostanie nieznacznie ograniczony ze względu na spadek wartości dolara. Deprecjacja amerykańskiej waluty jest zdaniem kanclerza Niemiec następstwem deficytu handlowego USA.
Jedna z niemieckich gazet zacytowała przedstawiciela amerykańskiego departamentu skarbu, który stwierdził, że USA podejmą interwencję na rynku walutowym tylko w przypadku gdy notowania EUR/USD wzrosną powyżej poziomu 1,45. Analitycy z dużym sceptycyzmem odnieśli się do tej informacji, ponieważ w ich opinii większe obawy budzi zmienność kursów walutowych niż osiągnięcie konkretnego poziomu przez notowania EUR/USD.
Japońskie ministerstwo finansów zdementowało informacje sugerujące, że Japonia zamierza wycofać się z inwestycji denominowanych w dolarach. Wcześniej pojawiły się pogłoski, że jeżeli USA nie podejmą kroków zmierzających do zatrzymania spadku wartości amerykańskiej waluty to może dojść do wyprzedaży aktywów denominowanych w dolarach. Japonia jest jednym z największych posiadaczy amerykańskich obligacji.