Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 08.12.2004 07:44

Wczorajsza sesja w USA zapewne ucieszy niedźwiedzi. Dow.gif Nasdaq.gif

SP500.gif Wprawdzie komentarze serwisów amerykańskich są naturalnie

pocieszające, to jednak spadku cen trudno nie zauważyć. Można przypuszczać,

że odciśnie on swoje piętno w czasie otwarcia naszych notowań. W Stanach

panuje przekonanie, a przynajmniej jest lansowane, że to tylko wypadek przy

Reklama
Reklama

pracy. Zdaniem analityków żaden wzrost nie może trwać wiecznie i korekta

jest tu czymś normalnym. O ile nie można się z tym nie zgodzić, to jednak

warto pamiętać, że tego typu podejście jest stale wałkowane przy każdym

spadku. Rzadko się zdarza, by ktoś z przekonaniem sugerował, że jakiś spadek

cen jest początkiem jakiegoś większego ruchu. Dominuje pogląd, że to po

prostu korekta, która nie jest jakimś szczególnym wydarzeniem i pewnie

Reklama
Reklama

szybko przeminie. Zabawne, że serwisy dość enigmatycznie wypowiadają się na

temat tego spadku cen w kontekście spadku cen ropy. Okazuje się, że

wczorajsze zachowanie rynków odbiega od "modelu" i już trudno tłumaczyć ruch

cen akcji ruchem cen ropy.

Wśród spółek z DJIA jedynie Caterpillar i McDonald`s zaliczyły wczoraj

wzrost wartości. Słaby, co zrozumiałe, był sektor naftowy. Indeks tego

Reklama
Reklama

przemysłu spadł o 1,7%. Wracając do DJIA. Najwięcej stracił Johnson &

Johnson. To wynik plotek, że koncern przymierza się do przejęcia spółki

Guidant za kwotę 24 mld dolarów. Sam Guidant oczywiście zyskał po tej

informacji 5,2%. Gdyby doszło do tego przejęcia byłoby ono trzecie pod

względem wielkości w tym roku. Po połączeniu JPMorgan Chase`s z Bank One

Reklama
Reklama

oraz Cingular z AT&T Wireless.

Po sesji najważniejszą spółką był Texas Instruments. Władze TI przedstawiły

własną prognozę wyników za IV kw. W przypadku zysku jest to przedział między

25, a 27 centów na akcję. Dotychczasowe prognozy rynkowe oscylowały wokół

26c na akcję. W sumie prawie to samo, ale to "prawie" spowodowało, że cena

Reklama
Reklama

akcji TI spadła w handlu posesyjnym o 1,4%. Problem w tym, że określając

przedział zarząd uznał, że możliwy jest wynik 25c na akcję, czyli nieco

niższy od konsensusu rynkowego. Podobnie ma się sprawa przychodów, które wg

spółki wyniosą od 3,02 do 3,14 mld dolarów. Analitycy prognozowali 3,1 mld.

Niespodzianką była zapowiedź Seagate Technology, że wyniki za IV kw. będą

Reklama
Reklama

znacznie lepsze od dotychczasowych prognoz. Władze sądzą, że w IV kw spółka

osiągnie 1,76 mld dolarów przychodów oraz zysk na akcję na poziomie 22c. Do

wczoraj analitycy sądzili, że będzie to odpowiednio 1,64 mld dolarów oraz

13c na akcję. Nic więc dziwnego, że Seagate zyskał po sesji 11%.

Dla nas te wydarzenia mają dziś znaczenie. Zwłaszcza spadek w czasie

regularnej sesji. Obecnie notowania kontraktów w Stanach na wiele się nie

zdadzą. Minimalne plusy nie zniwelują wcześniejszego spadku. To zapewne

wpłynie na naszych graczy, którzy stracą trochę animuszu z wczorajszej

końcówki sesji. Można przypuszczać, że zaczniemy niewielkim spadkiem. Być

może popyt będzie się ponownie starał zagrać na zwyżkę, ale obawiam się, że

nie przyniesie to zamierzonych rezultatów. Rynek nie jest jeszcze gotowy na

kolejny atak. Poniedziałkowy niewielki spadek cen to chyba za mało, by mówić

o korekcie. Nie chodzi tu o czas, ale o głębokość ruchu. Ta nie wydaje się

dostateczna, a tym samym pozostawia potencjalne miejsce do jego pogłębienia.

Kontrakty.gif Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama