Komentarz
Po czwartkowej publikacji serii dobrych danych makro z USA amerykańska waluta wyraźnie zyskała na wartości. Jeszcze tego samego dnia kurs EUR/USD spadł z 1,3429 do 1,3205. Kurs USD/JPY zwyżkował z 103,45 do 104,95. Deficyt C/A w trzecim kwartale, co prawda wzrósł do rekordowego poziomu 164,71 mld USD wobec 164,39 mld USD w II kwartale (po korekcie), ale był niższy od prognoz (171 mld USD). "Tygodniowe bezrobocie" spadło wyraźnie do 317 tys. z 360 tys. po rewizji tydzień wcześniej. Oczekiwano jego spadku do 340 tys. z 357 tys. przed korektą. Indeks Philadelphia FED za grudzień wzrósł do 29,6 pkt z 20,7 pkt w listopadzie. Na rynku prognozowano spadek do 20,6 pkt. Na rynku pojawiły się plotki o tym, że amerykańska waluta mogła zyskać dodatkowo po tym jak zarówno EBC jak i BoJ "sprawdzały" poziomy kursów na rynku. Spekulacje te należy jednak
W pierwszych godzinach piątkowej sesji wartość dolara nieco spadła. Kurs EUR/USD zwyżkował z 1,3240 do 1,3276, a kurs USD/JPY spadł z 104,77 do 104,42. Treść opublikowanego przez Bank of Japan miesięcznego raportu o stanie gospodarki Kraju Kwitnącej Wiśni wskazującego na słabość produkcji przemysłowej oraz zaufania w przemyśle nie wpłynęła w większym stopniu na rynek.
Prognoza
Tak jak należało się tego spodziewać wczorajsze spadki kursu EUR/USD w okolice poziomu 1,3200 zostały wykorzystane do ponownych zakupów euro. Nie oznacza to jednak, że to już koniec aprecjacji dolara. Pierwsze kluczowe wsparcie zlokalizowane jest na 1,3185, a kolejne na 1,3135. W najbliższym czasie należy oczekiwać testowania ich obu. O "zrobieniu" nowych szczytów w tym roku należy już raczej zapomnieć. Jak na razie solidny opór jest na 1,3330.