Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 27.12.2004 07:55

Nikt oczywiście o sesji wigilijnej nie pamięta. I dobrze, bo nie ma co

wspominać. Jak można było przewidzieć, aktywność graczy była znikoma.

Zamiast gry w głowach były raczej kluski z makiem. Dziś można spodziewać się

większej aktywności, ale bez przesady. Przypuszczalnie cały tydzień będzie

znacznie spokojniejszy od średniego tygodnia w środku roku. To ostatni

Reklama
Reklama

tydzień roku. Nie jest to czas na gwałtowne zmiany portfeli. Zarządzający

mają teraz jeden cel. Obronić niezłe stopy zwrotu. Można przypuszczać, że

niedźwiedzie nie będą miały łatwego zadania. Nie mówię tu o wielkich

wzrostach, bo o te może być już trudno, ale nie będzie wielkim błędem jeśli

założę, że w tym tygodniu nie spotka nas większy spadek cen. Za wiele jest

do stracenia. W nowym roku to już zupełnie inna bajka.

Reklama
Reklama

Ten tydzień nie będzie obfitował w publikacje danych makro. Dziś właściwie

mamy zupełną ciszę. Jutro podany zostanie wskaźnik zaufania konsumentów w

USA. To dopiero o 16:00 więc i tym razem sesja może nie być porywająca.

Środa to dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym. Te też są publikowane

dopiero o 16:00. Zresztą ostatnio dane dotyczące rynku nieruchomości nie są

pierwszoplanowymi informacjami, a być może będą, jeśli ostatnia publikacja

Reklama
Reklama

spadku sprzedaży domów na rynku pierwotnym o 12% okaże się początkiem

wyraźniejszej tendencji. Na razie nie trzeba się spieszyć z wnioskami. Rynek

nieruchomości od dłuższego czasu jest uważany na zbyt nadmuchany, a mimo to

nadal się nie załamał. Wzrost stóp procentowych z pewnością jemu nie służy.

Wkrótce droższy pieniądz odciśnie swoje piętno. Kiedy? To jak szukanie

Reklama
Reklama

szczytu na rynku akcji. Łapanie górek może być bolesne. Wreszcie czwartek -

opublikowana zostanie oczywiście liczba nowych bezrobotnych oraz wskaźnik

aktywności gospodarczej w rejonie Chicago.

Technicznie Kontrakty.gif Indeks.gif nadal przebywamy w korekcie. Można

przypuszczać, że przerodzi się to w dłuższą konsolidację, która potrwa do

Reklama
Reklama

końca roku. Być może zakończymy sylwestrowe notowania bliżej jej górnego

ograniczenia. Kluczowym będzie tu analiza nastrojów graczy. Jeśli optymizm

będzie narastał w takim tempie jak ostatnio będzie się można myśleć o

zbliżającym się szczycie. Na razie wypada spokojnie czekać na bieg wypadków.

Nie ma potrzeby wyprzedzać sygnałów sprzedaży. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama