Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 31.12.2004 08:01

Nie wiem, czy nie najlepszym rozwiązaniem nie byłoby tylko złożenie dzisiaj

czytelnikom życzeń noworocznych zamiast jakichkolwiek komentarzy. Jeszcze

ktoś skłonny pomyśleć, że zarówno ostatnie sesje w USA, jak i dzisiejsze

skrócone notowania na GPW mają jakiekolwiek znaczenie dla określenia

zachowania rynku w przyszłym roku.

Reklama
Reklama

Zerknijmy mimo wszystko na amerykańskie indeksy. Obroty oczywiście znikome,

podobnie jak zmienność, choć większości serwisów nie przeszkadza to w

pisanie długich felietonów o wczorajszej sesji. Do tego oprócz Dow Jones

indeksy skończyły na zero. Niektórzy czepiają się słabej końcówki, co zawsze

zostawia słabsze wrażenie, ale jeśli spojrzymy z dystansem na wykresy, to

przy szczytach hossy trudno martwić się tak niewielkim osunięciem w końcówce

Reklama
Reklama

sesji Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif

Obroty nakręcały producent aluminium Alcoa, spadająca 1,4% po obniżeniu

rekomendacji przez Lehman Bros (wysokie koszty energii, oraz słabszy dolar

obniżają marżę) oraz Pfizer, który spadł 0,9% po informacji o drastycznym

spadku zamówień na jeden z jego leków (pokłosie ostatnich afer z negatywnymi

skutkami niektórych leków). W centrum uwagi jak zwykle na nudnych sesjach

Reklama
Reklama

była oczywiście ropa, a i chętnie z braku innych tematów przeglądano w każdą

stronę sytuację Boeinga, któremu mnożą się zamówienia na samoloty (plus),

ale w Chinach dostawy przesuwane są dopiero na 2006 r. (minus).

Nie sposób nie wspomnieć o danych makro. Nie twierdzę, że liczba wniosków od

bezrobotnych w świątecznym tygodniu (sic!) może mieć jakiekolwiek znaczenie

Reklama
Reklama

dla ekonomistów. Ma za to znaczenie dla mediów i nastroju rynkowego, a to

przecież najważniejsze. Dobre dane pomogły bykom i pozytywnie nastawią

oczekiwania co do przyszłotygodniowego raportu z rynku pracy. Tym bardziej,

że opublikowany też wczoraj Chicago PMI pokazał w subindeksie bezrobocia

spadek z 60,8 do 49,1 (najniżej od czerwca). To znacząca i pozytywna zmiana.

Reklama
Reklama

Danych makro oczywiście dzisiaj brak. Jedyne co się dzisiaj dzieje na

parkietach, to walka o ostatnie procenty zysku w 2004 roku. Sylwestrowa

sesja jest dość specyficzna, bo większości funduszy zależy na window

dressing, czyli podciągnięciu wybranych kursów na zamknięcie i wysokim

wycenom jednostek. Drobni inwestorzy mogą się temu tylko bezradnie

Reklama
Reklama

przyglądać. Dzisiejsza skrócona sesja może być zarówno szalenie nudna, jak i

być szalonym wzrostem, którego wiarygodność będzie zerowa. Kontrakty.gif

Indeks.gif

Na koniec nie mogę powstrzymać się od przytoczenia komunikatu GPW. Giełda

Papierów Wartościowych w Warszawie solidaryzując się z ofiarami żywiołu,

jaki dotknął kilkanaście krajów kontynentu azjatyckiego przyłączyła się do

akcji niesienia pomocy poszkodowanym. Zarząd Giełdy postanowił, że całą

kwotę stanowiącą przychody z opłat transakcyjnych na sesji w dniu ......

(uwaga) ....... 24 grudnia 2004 r. Giełda przeznaczy na pomoc ofiarom

trzęsienia ziemi i tsunami w krajach Azji Południowo-Wschodniej. Ocenę

wyboru dnia, z którego przekażę się dochód zostawiam czytelnikom. Ja mam

bowiem wątpliwości, czy to gest dobrej woli, czy biorąc pod uwagę rekordowo

niskie obroty jedynie żałosny dowcip. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama