Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 03.01.2005 18:25

Dzisiaj najlepszym komentarzem po sesji byłaby karteczka z napisem "Proszę

czekać". Na co ? Na największe zagraniczne fundusze, które z Londyńskiego

City rozlewają kapitały po europejskich parkietach. Lub na ich brak ! Na

większości rynków obroty były dziś wyraźnie nie "noworoczne", a już na pewno

nie wskazujące na jakieś przetasowania w portfelach największych graczy

Reklama
Reklama

przygotowujących portfolio na nowy rok. To właśnie efekt przedłużonych świąt

w Londynie.

O tym jak silnie zależni jesteśmy od zagranicznego kapitału, lub tylko od

silnego przekonania, że taki fakt ma miejsce, widać było dzisiaj choćby

poprzez korelację z węgierskim BUX. To właśnie ten indeks pociągnął nasz

rynek z rana do góry. Po słabym otwarciu na WIG20 wystarczył niewielki popyt

Reklama
Reklama

na banki, by indeks ruszył dynamicznie do góry w ślad za Budapesztem

(+1,0%).

Zapału starczyło do 1988,66 na WIG20 i 1998 pkt. na kontraktach. Co

zatrzymało dalsze wzrosty ? Po pierwsze, jak łatwo się domyśleć, szybko

zawrócił węgierski BUX schodząc w dalszej części sesji na minusy, a po

drugie popyt ograniczał się tylko do banków. Reszta spółek, z PKN na czele

Reklama
Reklama

była niemal całą sesję presją podaży. Gdyby jutro miała miejsce analogiczna

sytuacja, to niskie obroty, czy wąski rynek nie miałyby znaczenia. Ponad 25

pkt. wzrost indeksu z otwarcia (choć niskiego) wywołałby na rynku spekulacje

o napływającym szerokim strumieniem spekulacyjnym zachodnim kapitale do

Polski. O ewentualnych powodach takiego przemeblowania w portfelach pisałem

Reklama
Reklama

rano (stopy zwrotu z ostatniego roku - wyrażone w euro czy dolarach).

Dzisiaj takich teorii być nie mogło.

Jutro kolejna szansa na rozgrzanie rynku marzeniami o zagranicznych

funduszach. Wystarczy iskierka w postaci mocnego kupna przez pół godziny,

czemu wtórować powinien węgierski BUX. Mało to logiczne i zapewne część

Reklama
Reklama

inwestorów wolałaby usłyszeć o danych makro, czy fundamentach poszczególnych

spółek. Ale w tym tygodniu to naprawdę nie te czynniki (no może poza

piątkowym raportem z amerykańskiego rynku pracy) będą wpływać na koniunkturę

na GPW. Podsumowując - wywieszam karteczkę - "Proszę czekać".

Kontrakty01.gif Indeks01.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama