Reklama

Komentarz popołudniowy Palladia.pl - rynek krajowy

Kurs złotego zmienił się nieznacznie Obiektywno-Subiektywna ocena wydarzeń na rynku złotego 3 stycznia 2005r., godz. 16:50

Publikacja: 03.01.2005 15:59

Komentarz

Dzisiejsza sesja nie przyniosła większych zmian na złotym. Odchylenie od parytetu (55/45) wynosiło po godz. 16:30 15,75 proc. wobec 15,85 proc. rano. Złoty stracił zatem nieznacznie i w głównej mierze dotyczyło to jego relacji względem dolara. Tutaj jednak większy wpływ miało umocnienie się amerykańskiej waluty na rynkach światowych.

W południe resort finansów poinformował o wynikach dzisiejszego przetargu bonów skarbowych. I tak oferta papierów jednorocznych o wartości 700 mln zł spotkała się z popytem w wysokości 3,44 mld zł (średnia rentowność 6,250 proc.), a na bony 13-tygodniowe o wartości 100 mln zł zgloszono oferty w wysokości 460 mln zł (średnia rentowność 6,201 proc.). Ministerstwo Finansów poinformowało także, że w najbliższą środę zostaną zaoferowane obligacje 2-letnie o wartości 2 mld zł. Natomiast 12 stycznia można oczekiwać aukcji 10-latek o wartości 2,0-3,0 mld zł, a tydzień później (19 stycznia) 5-latek o wartości 2,5-3,5 mld zł. Widać wyraźnie, że resort chce, tak jak to wcześniej zapowiadał wydłużyć średnią zapadalność polskiego długu. Po publikacji tych informacji nie doszło jednak do większej korekty na rynku długu.

Prognoza:

Tak jak dzisiaj rano pisaliśmy - sesja niejako na "pół gwizdka", gdyż bez udziału graczy z Londynu, którzy mają znaczący udział. Tym samym z decyzjami inwestycyjnymi radzilibyśmy zaczekać do jutra. Podobnie sytuacja ma się na naszej giełdzie. Okaże się wtedy, czy oczekiwana na złotym korekta może być głęboka. Nasze zdanie od kilku tygodni pozostaje niezmienne - w ciągu kilku tygodni spodziewamy się pogłębienia minimów zanotowanych pod koniec ubiegłego roku. W krótkim terminie nie można wykluczyć pewnego odreagowania. Granicznymi poziomami są tutaj 4,14 zł za euro i 3,10 zł za dolara. Jednak tak jak pisaliśmy wcześniej, obecne wyprzedzanie korekty może okazać się nieco ryzykowne. Jutro do gry powraca Londyn i zobaczymy jakie jest nastawienie do polskiej waluty w nowym roku. Niemniej jednak wydaje się, że spadek dolara w kierunku 3 zł i euro na 4,05 zł trzeba będzie na jakiś czas odłożyć.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama