Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 04.01.2005 07:58

Na rynkach europejskich aktywność była niższa ze względu na przedłużone

święta w Londynie. Amerykańskie parkiety aż tak mocno tego nie odczuwają,

ale do tego doszły jeszcze święta w Toronto i Tokio, co wyraźnie przełożyło

się wczoraj na niższe obroty i spokojniejszą drugą połowę sesji.

Wiadomością dnia w USA okazał się niemal dokładnie zgodny z prognozami

Reklama
Reklama

indeks ISM (58,6 vs prognoza 58,5). A konkretnie jeden z jego subindeksów. W

tym tygodniu inwestorzy nerwowo czekają na piątkowy, najważniejszy ze

wszystkich raportów, raport o rynku pracy. Nie trudno więc się domyśleć, że

standardowo oprócz subindeksu cen (spadek z 74 do 72) najpilniej obserwowano

właśnie subindeks zatrudnienia. Tutaj sporej rozczarowanie bo z 57,6

mieliśmy spadek do 52,7 czyli najniżej od listopada 2003 r. (50,8). Choć

Reklama
Reklama

pozostałe "poszlaki" nie nakazują na razie aż tak silnie obawiać się

raportów z rynku pracy, to podanie takich danych w tygodniu tej ważnej

publikacji musiało przestraszyć inwestorów. Dow.gif SP500.gif Nasdaq.gif

Ten strach najlepiej pokazał rynek ropy. W ostatnich miesiącach inwestorzy

bardzo nerwowo patrzyli na te notowania i na większości sesji każdy wzrost

cen pogarszał nastroje, a ich spadek umożliwiał bicie rekordów. Wczorajszy

Reklama
Reklama

wyraźny spadek cen ropy do 41,5$ spowodował ... przecenę sektora paliwowego

(niższe marże rafineryjne - Exxon Mobil, ChevronTexaco). Interpretacja tak

samo słuszna, jak w ostatnich tygodniach mocno nietypowa. Kolejne

potwierdzenie tego, że na parkietach najważniejsze są nastroje, a nie

koniecznie faktyczne informacje jakie na rynki napływają.

Reklama
Reklama

Ciekawostką był też Wal-Mart, który jak pamiętamy przed sesją obniżył

prognozy sprzedaży na styczeń z przedziału 4-6% do 2-4%. Potem inwestorzy

dowiedzieli się, że w najgorętszym świątecznym grudniowym okresie wzrost

sprzedaży będzie przy górnych granicach prognozy (1-3%) i w efekcie kurs

spółki wzrósł.

Reklama
Reklama

Co u nas ? To już przerabialiśmy cały dzień wczoraj. Czekamy na to, co

pokażą globalne fundusze akcji, które dzisiaj z Londynu wchodzą do walki na

europejskie parkiety. Należy uważnie obserwować dzisiaj po pierwsze

węgierski BUX, po drugie obroty na bankach, TPS, PKN i KGHM, a po trzecie

nie myśleć za dużo nad "powodami" ewentualnego dynamicznego ruchu. Dzisiaj

Reklama
Reklama

wystarczy iskierka ze strony popytu, by wpędzić rynek w euforię, lub choćby

tylko jej brak (co widzieliśmy wczoraj na kontraktach), by przynieść mocne

rozczarowanie brakiem "efektu stycznia". Po niższym otwarciu ja mimo

wszystko czekałbym na uderzenie popytu, choć podkreślam, że to są tylko

spekulacje na ten tydzień, a nie ustalanie trendu na dłużej. Kontrakty.gif

Indeks.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama