Odnośnie danych, to oczywiście hitem tygodnia będzie piątkowy raport z amerykańskiego rynku pracy, a w tym zmiana zatrudnienia w sektorach pozarolniczych. Można się spodziewać sporych zawirowań, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że rynek już sam w sobie jest dość mocno rozchwiany w ostatnich dniach.
EUR/USD
Wczorajszym umocnieniem dolara doszło do przebicia średnioterminowej linii trendu wzrostowego. Przebite zostało także 61,8% zniesienie fali przeceny amerykańskiej waluty, zapoczątkowanej 16 grudnia. Sygnalizuje to teraz aprecjację dolara do okolic dołka właśnie ze wspomnianego dnia, czyli do ceny 1.32. Chwilowy przystanek w tych okolicach jest również możliwy ze względu na znajdujący się tu poziom 423,6% wysokości zeszłotygodniowej konsolidacji. Oporu doszukiwałbym się w okolicach 1.3385, gdzie zlokalizowana jest dość stroma linia trendu spadkowego, wyznaczona po szczytach z ostatnich dni.
USD/JPY
Na umocnienie dolara względem euro bardzo wyraźnie zareagował rynek dolarjena. Tutaj amerykańska waluta także wyraźnie się wzmocniła. Warto jednak zauważyć, że krótkoterminowo może pojawić się korekta tego ruchu. Po pierwsze rynek zatrzymał się dokładnie na wewnętrznej linii trendu spadkowego, która zapoczątkowana została już w sierpniu, natomiast po drugie oscylacje pod jej poziomem doprowadziły od wczorajszego popołudnia do wyznaczenia formacji RGR, zatem obecnie spadek pod okolice 104.25 przełożyć się powinien na zapoczątkowanie korekty wczorajszego ruchu. Wsparcia w tym układzie spodziewać należy się w okolicy wczorajszej konsolidacji w środku dnia, która wypadła w rejonie 103.70. Wspomniana, wewnętrzna linia trendu zlokalizowana jest przy 104.68 i jej przebicie każe zapomnieć o możliwości wyznaczenia korekty, bowiem dolar będzie miał przed sobą otwartą drogę do kontynuacji wzrostu wartości.