Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 10.01.2005 07:53

Piątkowa sesja w USA zakończyła się bez wyraźnego kierunku. Cały tydzień

jednak jest bardziej wyrazisty. Tu mamy spadek cen, co stawia pod znakiem

zapytania pojawienie się efektu stycznia. Czy spadek cen w pierwszym

tygodniu roku rzutuje na cały rok? Nie bardzo. Według statystyk od roku 1950

20 razy rok zaczął się od spadków. 10 z tych przypadków zakończyło cały rok

Reklama
Reklama

spadkiem wartości indeksów, a 10 wzrostem. Także fakt, że jest to rok

"powyborczy" też o niczym nie świadczy. Z ostatnich 13 takich wypadków 6

zakończyło się rocznym spadkiem średnio o 11,1%. Jak widać nie można na

razie wyciągać pochopnych wniosków.

W czasie sesji wzrosły notowania Alcoa. Spółka dziś podaje swoje wyniki

finansowe inaugurując tym samym sezon publikacji wyników. Oczekiwania się

Reklama
Reklama

dobre, co zaowocowało wzrostem o 1%. Rósł także Intel, który swoje wyniki

opublikuje we wtorek. Na uwagę może też zasługiwać wzrost ceny Apple o 7,3%.

To głównie wynik podniesienia prognoz wyników finansowych tej spółki przez

analityków First Albany. Znacznie mniej wrażliwe na przyjazne słowa

analityków okazały się FedEx Corp. i United Parcel Service. Ceny obu spółek

wzrosły o ułamek procenta po podniesieniu rekomendacji przez Morgan Stanley.

Reklama
Reklama

Głównym tematem piątkowej sesji był naturalnie raport o stanie rynku pracy,

a zwłaszcza o skutkach tegoż na przebieg polityki monetarnej. Sam raport nie

był zły, ale nieco słabszy od oficjalnych prognoz. Zdaniem kilku analityków

mimo tej słabości jest on wystarczająco "dobry", by podtrzymywać obawy na

pojawiające się napięcia inflacyjne. Przypomnijmy, że to właśnie inflacja

Reklama
Reklama

była powodem rozbieżności opinii podczas ostatniego posiedzenia FOMC. Tym

samym wymowa raportu jest taka, że opcja braku podwyżki stóp nie uzyskała

przewagi. Nadal jest wiele niewiadomych.

W tym tygodniu kolejne karty w tej rozgrywce zostaną ujawnione. Początek

tygodnia pod względem publikacji danych makro jest raczej mało interesujący.

Reklama
Reklama

Dziś o 16:00 poznamy dynamikę zmian stanu zapasów hurtowników. W środę

podana zostanie wielkość deficytu bilansu handlowego. Dopiero czwartek

będzie bardziej zajmujący. Zapoznamy się z dynamiką sprzedaży detalicznej

oraz zmianami cen towarów w wymianie handlowej. Oczywiście nie ominie nas

raport o nowych wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych. Piątek to dzień

Reklama
Reklama

publikacji dynamiki zapasów przedsiębiorstw, cen produkcji sprzedanej oraz

dynamiki produkcji przemysłowej i stopnia wykorzystania mocy produkcyjnych.

Ten tydzień to także początek publikacji swoich osiągnięć za ostatni kwartał

przez poszczególne spółki. Na razie nie jest tego dużo. O Alcoa i Intelu już

wspominałem. W tym tygodniu dowiemy się także jakie wyniki osiągnęły m.in.

Apple Computer i Sun Microsystems. Wg prognoz analityków dynamika zysków

spółek wchodzących w skład indeksu SP500 wyniesie ok. 15,3%. Nieco mniej niż

w III kw 2004 i zdecydowanie mniej niż w IV kw 2003.

Nasz rynek będzie się zmagał z problemem spadku w ostatnim tygodniu. Już w

"Weekendowej..." pisałem, że bardziej prawdopodobny wydaje się dalszy spadek

cen, który jest wynikiem wykreślenia formacji klina zwyżkującego linie.gif

Przewaga podaży może potrwać aż do chwili, gdy nie sięgniemy okolic 1780-90

pkt. Znajduje się tam dolne ograniczenie dużej formacji klina linie2.gif

Perspektywy nie są więc najlepsze, ale początek dzisiejszej sesji nie musi

być zły. Nie wykluczone, że popyt będzie się starał poprawić swój wizerunek

próbując po raz kolejny podciągnąć nieco kursy papierów. Kontrakty.gif

Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama