Wzrost cen nie spełnił oczekiwań. Trudno się dziwić, gdyż popyt wcale nie

brylował. Nadal zresztą tego nie czyni, a indeks trzyma się w miarę stałego

poziomu na lekkich plusach. Tymczasem na kontraktach zrobiło się nerwowo.

Ceny spadły do 1911 pkt. Trochę przedwcześnie, bo indeks nadal jest

spokojny. Do tej pory nadal nie otworzyły się dwie spółki. H 16-17. KJ