której rynki zachodnie wyraźnie nam sprzyjały i niejako wymusiły wzrost na
początek sesji. Zachowanie rynku było neutralne. Ani byki nie wykorzystały
poprawy nastrojów do mocniejszego odreagowania. Ani nie było już takiej
presji podaży (lub w końcu znalazł się większy popyt - patrz obroty), która
wykorzystywała w tym tygodniu każde odbicie do szybkiego wyrzucenia
papierów. Dzisiaj mamy sytuacją odwrotną. Zaczniemy na minusach i w bardzo
słabych nastrojach po amerykańskiej sesji. Znacznie wzrosła szansa na udany
atak na wsparcie na ostatnich dołkach, które wypadły tuż nad kwietniowymi
szczytami Kontrakty.gif Indeks.gif Sytuacja będzie bardzo sprzyjać
niedźwiedziom, bo przy takich nastrojach zejście pod ten poziom może wywołać
lawinę podaży choćby tylko od inwestorów patrzących wiernie na analizę
techniczną. Jeśli natomiast rynek ładnie się dzisiaj wybroni i wręcz skończy
na plusach, to będzie to dla byków na kolejne sesje sygnał lepszy niż
jakiekolwiek odreagowanie po dobrej sesji w USA, które byłoby odbierane, tak
jak wczoraj, na wymuszone przez inne rynki, a nie demonstrujące siłę GPW. To
jednak na razie tylko jeden z wariantów i oceniać będziemy zachowanie rynku
po sesji. Na razie trzeba zakładać, że testujemy wsparcie na ostatnich
dołkach/kwietniowych szczytach i dzisiaj rynek jest defensywie jedynie
próbując obronić te poziomy. Z danych makro o 14:30 mamy PPI w USA i o 15:15
amerykańską produkcję przemysłową. MP