Lekko pozytywne jest utrzymanie niewielkiej stabilizacji oraz pokonanie oporu na 1912 pkt. Może to być impulsem dla lekkiego odbicia w najbliższych dniach, ale w pobliżu czekają mocne bariery i na większy optymizm jest za wcześnie. Wyraźny spadek w USA nie dawał większych szans na poprawę w pierwszej części i otwarcie na minusie nie było zaskoczeniem. Popyt podjął jednak walkę przy wsparciu na 1904 pkt., skąd przystąpił do odrabiania strat. W okolicach poprzedniego zamknięcia zwyżka została zatrzymana, a po słabszym początku kasowego na kontraktach doszło do osłabienia. Nie było ono jednak zbyt mocne i dość szybko kurs znów zaatakował poziom odniesienia. Naruszenie sprowokowało podaż do większej aktywności, co skutkowało powrotem na minus. Głębszego cofnięcia jednak nie było i na rynku zapanowała konsolidacja. Druga połowa sesji zaczęła się jednak wybiciem dołem, które przyniosło kolejne testy wsparcia na 1904 pkt. Po jego naruszeniu, na półtorej godziny przed końcem, doszło do wyraźniejszego odbicia, które trwało już do końca dnia. Maksimum wypadło na 1917 pkt. i pomimo niewielkiego cofnięcia w ostatnich minutach zamknięcie wypadło na lekkim plusie.

Sytuacja nie uległa istotniejszym zmianom, ale sesja ma lekko pozytywną wymowę. Rynek nie tylko nie cofnął się bowiem mocniej w obliczu spadków na giełdach amerykańskich, ale też popyt zdołał uporać się z oporem na wysokości 1912 pkt. Przebicie nie było wprawdzie mocne i poparte większym wolumenem, jednak może to być wystarczający sygnał dla kilkusesyjnej zwyżki. Za jej możliwością przemawia też zachowanie niektórych wskaźników, a szczególnie najszybszych oscylatorów. W czwartek sygnał kupna dał CCI, a w piątek dołączył do niego Stochastic wybijając się po niewielkiej pozytywnej dywergencji ze strefy wyprzedania. Te elementy mogą więc zapowiadać wzrosty do kolejnych oporów, z których najważniejszym w najbliższym czasie będzie strefa 1932-1935 pkt. Tworzą ją dolna granica konsolidacji z drugiej połowy grudnia oraz 38,2% zniesienia ostatniej fali spadków. Po drodze jest jeszcze bariera na wysokości 1928 pkt. wyznaczona przez maksima z poprzedniego piątku i poniedziałku. O ile podejście w rejon tych ograniczeń wydaje się możliwe, to przełamanie, które byłoby ważnym sygnałem kupna, nie jest oczywiste. Na optymizm nie pozwala chociażby układ MACD i ROC, które kontynuują spadki, a pierwszy z nich zbliża się do linii neutralnej. Dzisiejsza sesja może rozpocząć się od wzrostów, którym sprzyjać powinna poprawa w USA. W okolicach pierwszego z oporów możliwe jest uspokojenie i stabilizacja, ale choć obrona może być skuteczna, to jednak nie powinno dojść do większego osłabienia.