Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 19.01.2005 16:06

Po wczorajszej przecenie należało oczekiwać słabszego rynku. Na szczęście

dla byków sesja w Stanach była wzrostowa co uchroniło przed rozpoczęciem

notowań luką bessy. Nastroje w początkowej fazie sesji były raczej marne.

Pierwsza próba podniesienia rynku okazała się niewypałem. Druga, południowa,

była już ciekawsza bo towarzyszyło jej nieco większe zaangażowanie popytu.

Reklama
Reklama

Po pierwszym ataku przyszło uspokojenie. Punktem dla byków był fakt, że

indeks przez dłuższy czas mieszał się w okolicy swoich szczytów. Na rynku

terminowym nastroje nadal nie dopisywały, co zaowocowało zaliczeniem minimum

sesji przy bierności indeksu (zjechał w okolice połowy ówczesnej rozpiętości

wahań). Tu niedźwiedzie zauważyły, że się zagalopowały. Nastąpiło szybkie

odbicie spotęgowane dobrymi danymi makro w USA. Indeks także wystrzelił w

Reklama
Reklama

górę. Miałem pewne obawy, czy popyt wytrzyma do końca sesji. Wytrzymał.

Kończyliśmy notowania w okolicy maksów.

Pomimo niezłej końcówki nastroje na rynku nadal nie są najlepsze. Baza na

zamknięciu wynosi raptem 6,5 pkt. Widać więc, że wczorajszy mocny spadek

pozostawił po sobie ślad. Jakby na przekór tym nastrojom dziś widzieliśmy

całkiem spore kupno na głównych spółkach naszej giełdy. Ktoś chce faktycznie

Reklama
Reklama

zagrać na zwyżkę, czy też tylko ratuje rynek? W tej chwili obie wersje są

możliwe. Za wcześnie na wyciąganie wniosków. Czy popyt będzie walczył z

równą zaciętością także i jutro? Można przypuszczać, że początek sesji

będzie pozytywny, ale jak wiemy, samo otwarcie nie wystarcza. Trzeba też

pamiętać, że dziś faktycznie za wysoko nie zabrnęliśmy. Popyt był spory, ale

Reklama
Reklama

i podaż nie była bierna. Z technicznego punktu widzenia dla lepszej oceny

rynku należałoby poczekać na wyjście cen ponad poziom wtorkowych notowań.

Dziś było to mało prawdopodobne, ale jutro pewnie zaczniemy z wyższego

pułapu, co może bykom pomóc. Indeks ma zdecydowanie bliżej, co widać na

wykresie Indeks01.gif Dzisiejsza sesja na wykresie kontraktów wygląda bardzo

Reklama
Reklama

skromnie Kontrakty01.gif

Jak już wspominał Marek, mając na uwadze wczorajszy spadek, dzisiejszej

sesji nie można odebrać inaczej, jak korekty. Korekty, która ma szansę się

jutro powiększyć, ale nie koniecznie zanegować wtorkową przecenę. Pozostanę

przy swoim zdaniu, że jest to tylko korekta. Myślę, że niedługo ponownie

Reklama
Reklama

będziemy spadać na niższe poziomy w okolice dołka z 24 listopada. Dopiero

ten poziom jest w stanie na dłużej zatrzymać rynkową podaż. Dzisiejsza sesja

znajduje się akurat w połowie drogi do tego wsparcia licząc od poziomu

wybicia z konsolidacji. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama