taki, że kontrakty po sesji dosyć mocno straszą rynki europejskie. NQ -10
SP -4
Na dzisiaj scenariuszy mogą być dziesiątki, ale zakładać można tylko dwa -
albo rynek wejdzie w kolejną falę spadkową, albo będzie się skutecznie przed
nią bronił. Wszelkie silne wzrosty mogą być dzisiaj tylko "zaskoczeniem".
Przy fatalnych nastrojach jakie panują w ostatnie dni na naszym rynku można
się tylko zastanawiać nad skalą kolejnego spadku. Ale czy warto ? Tak jak
pisałem najważniejsze są opory, a nie wsparcia. Można bowiem zgadywać tylko,
czy rynek faktycznie zawróci na wsparciu. A reagować można dopiero albo na
sygnał przebicia oporu (co zaneguje słabość rynku i trend spadkowy), albo
tylko przy ewentualnej panice na ogromnych obrotach, która sugerować mogłaby
dzień odwrotu po kapitulacji byków. Podsumowując - sesja jest nie do
prognozowania (bo zakładać trzeba dalszy spadek), a jedynie do oceny. Z
publikacji mamy dzisiaj w USA trochę spokojniej, bo ważnych spółek nie ma, a
z danych makro tylko ignorowane ostatnio LEI (16:00) i Philadelphia FED
(18:00). Naszego rynku to nie wzruszy. U nas za to mamy dane o dynamice
produkcji, ale tutaj też reakcja dopiero jutro, bo dane są o 16:00.
Kontrakty.gif Indeks.gif MP