Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 21.01.2005 07:52

Przebieg notowań na wczorajszej sesji w Stanach może martwić posiadaczy

tamtejszych długich pozycji. Nie chodzi tu tylko o to, że indeksy zanotowały

spadek w stosunku zamknięcia z poprzedniego dnia Dow.gif Nasdaq.gif

SP500.gif Wg mnie gorsze jest to, że obóz byków dwukrotnie próbował się

wczoraj odrodzić, ale nic z tego nie wyszło i sesja zakończyła się

Reklama
Reklama

wyznaczeniem nowych minimów. Na wykresach intra mamy wyraźne luki bessy. Na

dziennych tylko na Nasdaq. Dla nas może mieć to poważne konsekwencje. Brak

wsparcia ze strony Stanów może zniechęcić rodzimy popyt. Wczoraj mieliśmy

niezłą próbę podniesienia rynku, która udała się tylko połowicznie.

Wprawdzie oddaliliśmy się od minimów, ale zamknięcie i tak było na minusie.

Amerykanie przeszkodzą bykom w kontynuacji korekty.

Reklama
Reklama

Można się jedynie zastanawiać, jak duże będą reperkusje. Notowania zaczniemy

zapewne na minusach, ale ich wielkość pozostaje zagadką. Jeśli popyt miał

wczoraj dobre intencje, to po początkowym osłabieniu kursy mogą powrócić do

prób wzrostu. Mocnym założeniem jest tu jednak determinacja popytu. Ten jest

ostatnio w defensywie i założenie to wcale nie musi być spełnione. Tu

nadzieje na odrobienie strat mogą szybko przerodzić się w strach przed ich

Reklama
Reklama

powiększeniem. Wtedy mielibyśmy do czynienia z wybiciem z naszej malutkiej

dwudniowej konsolidacji. Wtedy technicy mieliby prawo doszukiwać się w niej

formacji flagi, a to wzmocniłoby tylko pesymizm Kontrakty.gif Indeks.gif

Każdy wie, że formacja ta tworzy się zwykle w połowie faktycznego impulsu.

Idąc tym tropem trzebaby było się liczyć ze spadkiem co najmniej równym

Reklama
Reklama

temu, który poprzedził kreślenie formacji. Czy wczorajsi kupujący są w

stanie wytrzymać taką presję?

Przyznam, że przed dzisiejszą sesją jestem w kropce. Analiza techniczna

sugeruje dalszy spadek (niezależnie od tego, co się działo w USA) i tego na

razie się trzeba trzymać. Niemniej wiele teraz zależy od decyzji małej

Reklama
Reklama

grupki graczy dysponującej poważnym kapitałem. Próby zgadywania, co ta

grupka zrobi są raczej skazane na niepowodzenie. Można jedynie reagować.

Wczoraj kupujący pokazali siłę podnosząc rynek na sporym obrocie. Należy

jednak pamiętać, że ten obrót nie bierze się znikąd. By się pojawił

potrzebna jest równie mocna podaż. Pojedynek był wyrównany. Dziś może być

Reklama
Reklama

już inaczej. Mając na uwadze ten dylemat przyjmuję, że nastroje na rynku nie

pozwolą na większe harce popytu. Może dopiero po jakiś czasie coś się

narodzi. Warto obserwować wielkość bazy. Nie jest wykluczone, że ponownie

pojawią się tu minusy. Wczoraj właśnie ujemna baza pomogła niezdecydowanym,

ale odważnym bykom. Czy dziś będzie podobnie? Byłbym ostrożny. Dziś może one

pozostać ujemna do końca sesji.

Dziś mamy ostatnią sesję tego tygodnia. Często się zdarza, że ustawia ona

nastroje na weekend. Można przypuszczać, że teraz będzie podobnie. Słabe

zamknięcie fatalnie wpłynęłoby na nastroje. To przełożyłoby się na słaby

poniedziałek, ale już nie koniecznie na cały tydzień. Analiza nastrojów

naszych inwestorów jest o tyle ważna, że to właśnie rodzime nastroje będą

ustawiać notowania. Brak poważniejszych danych makro pozostawia nas samym

sobie. Dopiero tuż przed zamknięciem zapoznamy się z wartością wskaźnika

nastrojów konsumentów liczonego przez Uniwersytet Michigan. Prognozuje się,

że będzie on wynosił 97,5 pkt. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama