Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl - rynek eurodolara

Dolar rozpoczął na lekkim minusie Obiektywno-Subiektywna ocena wydarzeń na rynku EUR/USD 21 stycznia 2005r., godz. 10:15 Słowem wstępu: Ostatnią w tygodniu sesję dolar rozpoczął od lekkiego osłabienia

Publikacja: 21.01.2005 09:33

Komentarz

W czwartek o godz. 18:00 oficjalnie rozpoczęła się druga kadencja prezydenta USA. George W. Bush w swojej mowie inauguracyjnej mówił przede wszystkim o szeroko pojętej wolności. Chce poprawić swoje stosunki ze Starą Europą, ale walki z terroryzmem nie zamierza porzucać. Dało się jednak odczuć, że zanim przystąpi do kolejnych działań np. w stosunku do Iranu na początku zamierza zająć się przede wszystkim sprawami wewnętrznymi Stanów Zjednoczonych. Mowa tu przede wszystkim o reformie systemu emerytalnego (Social Security), zmianach podatkowych oraz tych w szkolnictwie, sądownictwie i opiece medycznej, a także polityce imigracyjnej.

Europejska waluta względem dolara rozpoczęła piątkową sesję od wzrostów wartości. Kurs EUR/USD, który jeszcze dzień wcześniej wynosił nawet 1,2924 i był najniższy od 16 listopada wzrósł z 1,2936 do 1,3005. Kto wie, być może inwestorów do wyprzedaży dolarów skłoniły opublikowane w czwartek o godz. 18:00 dane o silnym spadku wartości indeksu Philadelphia FED za styczeń, a być może było to skutkiem obaw części analityków o to, że propozycje zmian w podatkach (kolejne ich obniżenie oraz redukcja lub zniesienie podatków od dochodów kapitałowych) może tylko pogorszyć sytuację budżetu federalnego.

Prognoza

Celem dla niedźwiedzi na rynku EUR/USD jest nadal poziom 1,2825. Ostatnie wydarzenia wyraźnie wskazują na to, że ruch w tym kierunku cały czas nie jest wykluczony. Wcześniejsze, techniczne wsparcia zlokalizowane są na 1,2925 i 1,2895. Okolice poziomów 1,3000/25 wydają się być dobre do sprzedaży euro.

Reklama
Reklama

Tak jak podkreślaliśmy wczoraj są trzy główne powody trwającej od początku br. aprecjacji dolara. Pierwszym z nich jest oczekiwanie na podwyżki stóp przez FED. W tej chwili szacuje się, że na koniec tego półrocza poziom stopy funduszy federalnych wzrośnie o 75-100 pkt bazowych z 2,25 proc. obecnie do 3,00 - 3,25 proc. Drugim czynnikiem są nadzieje inwestorów na to, że zapowiadane przez Bush?a znaczne zmiany w polityce fiskalnej mające na celu ograniczenie deficytu budżetowego po pierwsze ujrzą światło dzienne, a po drugie zostaną rzeczywiście wcielone w życie. Trzecim faktorem jest fakt zapowiedzi repatriacji zysków przez amerykańskie korporacje w związku z uchwalonym 22 października zeszłego roku Homeland Investment Act. Sam tylko Johnson & Johnson zapowiada, że zamierza "ściągnąć" około 11 mld dolarów.

Opracował:

Marek Nienałtowski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama