Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 24.01.2005 07:33

Piątkowa sesja w Stanach nie zakończyła się pomyślnie dla posiadaczy długich

pozycji. Tym samym rynek amerykański zakończył trzeci z rzędu tydzień

spadków. Jak podają statystyki taki początek roku ostatnio notowany w 1982

r. Nie pomogły niezłe wyniki GE czy United Technologies. Starczyło sił

jedynie na przyzwoite otwarcie. Potem było już tylko gorzej. Wśród spółek

Reklama
Reklama

wchodzących w skład indeksu DJIA najbardziej zaciążyły spadki 3M, Boeing i

Procter & Gamble.GE mimo dobrych wyników na zamknięciu spadał o 0,7%

względem końcówki z poprzedniego dnia. Udało się zyskać właścicielom Verizon

Communications i Citigroup.

Powód spadku? Serwisy podają niższy poziom wskaźnika nastrojów konsumentów.

Tak, pewnie jest to jeden z czynników. Warto też wspomnieć o spadku wartości

Reklama
Reklama

dolara, wzroście ceny złota i ropy naftowej. Ta ostatnia zyskała po

podniesieniu prognozy popytu na nią. Nie zapominajmy jednak, że trwa sezon

publikacji wyników. To chyba najważniejszy czynnik, który teraz wpływa na

nastroje rynkowe. Właściwie to nie wpływa, ale powoduje niepewność. Ostatnie

publikacje nie są pełne zaskakujących wiadomości. Spółki wykazują rezerwę do

swoich przyszłych wyników, a i obecne nie powalają. Brak błysku. Stąd rynek

Reklama
Reklama

nie nurkuje w dół, bo jeszcze nie ma ku temu poważnych powodów, ale powoli

się osuwa.

Nadchodzący tydzień będzie ostatnim w tym miesiącu. Nikt już oczywiście nie

wspomina o "efekcie stycznia". Ciężko liczyć, że przez te sześć dni (mamy

jeszcze poniedziałek w przyszłym tygodniu) odrobi się całą stratę.

Reklama
Reklama

Faktycznie sytuacja upoważnia do obaw, czy dotychczasowe straty nie zostaną

jeszcze powiększone. Cały czas trwa publikacja wyników. W tym tygodniu

podadzą swoje osiągnięcia m.in. American Express, Johnson & Johnson i

McDonald`s. W sumie będą to 152 spółki z indeksu SP500 oraz 12 z indeksu

DJIA.

Reklama
Reklama

Nie należy też zapominać o danych makro. Dziś jesteśmy od nich wolni, ale

już jutro zapoznamy się ze wskaźnikiem zaufania konsumentów oraz sprzedaży

domów na rynku wtórnym. Środa do dzień publikacji wskaźnika Ifo w Niemczech.

W czwartek podana zostanie dynamika zamówień na dobra trwałego użytku oraz

raport o liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Wreszcie w

Reklama
Reklama

piątek zapoznamy się z pierwszą próbą określenia dynamiki PKB USA w IV kw

2004, co można uznać za najważniejsze wydarzenie tego tygodnia.

A co dziś? Zaczniemy pewnie nieco poniżej piątkowego zamknięcia. Brak

poważniejszych danych makro w USA skupia uwagę naszych graczy na rodzimym

rynku, a to chyba nie jest dobra wiadomość dla posiadaczy długich pozycji.

Na razie popyt mimo kilku ciekawych prób nie jest w stanie mocniej podnieść

cen. Podaż ma przewagę i na razie nie widać możliwości, by miało się to

zmienić. W najlepszym razie będziemy poruszać się w bok. Kontrakty.gif

Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama