Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 25.01.2005 07:59

Mamy za sobą kolejną słabą sesję w Stanach. Jest to o tyle przykre, że

pierwsza połowa sesja była nawet przyzwoita, ale już mniej więcej od połowy

dnia było coraz gorzej. Zamknięcie na minimach dnia nie może się podobać.

Pewnym pocieszeniem jest niewielka skala spadku w stosunku do piątkowego

zamknięcia. Za główną przyczynę osłabienia podaje się trwający obecnie sezon

Reklama
Reklama

publikacji wyników. Wyniki same w sobie nie są może aż takie złe, ale rynek

zauważa, że spółki wypowiadają się bardzo ostrożnie co do najbliższej

przyszłości. Ma to swoje odzwierciedlenie w ocenach analityków, co do

wzrostu zysków w całym 2005 r. Art Hogan z Jefferies & Co. szacuje, że w tym

roku wszystkie spółki zanotują wzrost zysku o ok. 10%, podczas gdy

analogiczny wzrost w zakończonym właśnie 2004 szacuje się na 19%.

Reklama
Reklama

Nastroje nie są więc sprzyjające wzrostom. Spadek nie jest silny. Rynek po

prostu się osuwa pod wpływem obaw o przyszłe wyniki. Brak tu jakiegoś

spektakularnego ożywczego zapewnienia, że wszystko będzie dobrze, jakieś

optymistycznej prognozy któregoś z zarządów. Byki nie mają o co się oprzeć.

Wśród spółek wchodzących w skład indeksu DJIA najwięcej stracił wczoraj

Intel. Spadek cen spółki o 1,9% to po części wynik bardzo chłodnej prognozy

Reklama
Reklama

wzrostu sektora procesorów ujawnionej przez zarząd Infineon`a. Wprawdzie

władze tej niemieckiej spółki wypowiadały się na temat procesorów do

telefonów komórkowych, ale nie przeszkadzało to wyprzedawać wszystkich

spółek związanych z produkcją procesorów. Niedźwiedziom wiele nie trzeba. Po

przeciwnej stronie do Intela był wczoraj McDonald`s po podniesieniu

Reklama
Reklama

rekomendacji dla niego przez CIBC.

Po sesji nie działo się nic takiego, co mogłoby diametralnie zmienić wymowę

regularnych notowań. Gdzie te czasy, gdy wskaźnik AHI zmieniał się o kilka

punktów. Obrót w notowaniach posesyjnych siadł. Tak czy inaczej, dla nas

"sesja po sesji" nie ma żadnego znaczenia. Regularne notowania sprawią, że

Reklama
Reklama

prawdopodobnie zaczniemy od niewielkiego spadku. Dalszy przebieg sesji jest

już mniej klarowny (na ile w ogóle może być klarowny). Wczorajsza zwyżka

zapewne podbudowała posiadaczy długich pozycji, choć nie wiem, czy

faktycznie są ku temu podstawy. Trzeba pamiętać, że końcowy wzrost to była

już tylko ucieczka posiadaczy krótkich pozycji. Obrót na sesji był mizerny.

Reklama
Reklama

Trudno więc tu mówić o jakieś poważniejszej akcji popytu. Niemniej o

wzroście nie można zapomnieć w ogóle. Sądzę, że po lekko ujemnym otwarciu

popyt ponownie będzie chciał coś ugrać. Jest szansa, że wyjdziemy nad

wczorajsze maksy, ale na wiele bym nie liczył. Obawiam się, że końcówka

sesji będzie już mniej optymistyczna Kontrakty.gif Indeks.gif

Dziś mamy dziurę w publikacjach makro. Dopiero o 16:00 zapoznamy się z

dynamiką sprzedaży domów na rynku wtórnym oraz wartością wskaźnika zaufania

konsumentów. Kilka spółek poda swoje wyniki. Będzie można to uznać za

ciekawostkę, bo dla nas ma to niewielkie znaczenie. Są to m.in. BellSouth

(przed sesją), Corning (po sesji), DuPont (przed sesją), Johnson & Johnson

(przed sesją), Kraft Foods Inc (po sesji), Merck (przed sesją), Merrill

Lynch (przed sesją), Silicon Graphics (po sesji), Texas Instruments (po

sesji) i Xerox (przed sesją). KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama