Po wyskoku na 1875 pkt kontrakty słabną. Nie pojawił się ponownie popyt,
jaki było widać w pierwszych minutach handlu na największych spółkach.
Jednorazowy impuls? Na razie za wcześnie na takie wnioski. Faktem jest
jednak, że teraz na papierach PKN i TPS mamy aktywniejszą podaż. Z indeksu
schodzi powietrze. Kontrakty wracają do poziomu wahań z pierwszej godziny