Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 28.01.2005 08:00

W Stanach mieliśmy kosmetyczne zmiany, co w obliczu wyczekiwania na

wydarzenia przyszłego tygodnia tym bardziej każe na razie nie przejmować się

rynkiem amerykańskim. Inwestorów do mocniejszych ruchów przekonać może

dopiero wydźwięk komunikatu FED, lub piątkowe (za tydzień) dane z rynku

pracy. Póki co bujamy się na jednym poziomie, a wynik sesji ustalają zmiany

Reklama
Reklama

poszczególnych spółek publikujących wyniki. Ale na szeroki rynek ma to

ograniczony wpływ.

Po takiej sesji w USA nawet nie ma sensu wchodzić w szczegóły publikacji

wyników. Wynik remisowy na zamknięcie sesji do tego upoważnia. Co prawda

ktoś mógłby powiedzieć, że to słaba reakcja na dobre wczorajsze publikacje

(zdecydowana większość spółek podało lepszy wynik i dobre dla byków dane

Reklama
Reklama

makro), ale należy pamiętać o środowych posesyjnych rozczarowaniach i o

niedzielnych wyborach w Iraku. To ostatnie też odstrasza popyt. Oczywiście

każdy od dawna zdaje sobie sprawę, że w niedzielę będzie bardzo dużo ataków

terrorystycznych w Iraku, więc to zagrożenie rynek w większości już

zdyskontował, ale nie wiadomo, czy terroryście nie szykują czegoś

"specjalnego" - niezależnie od tych oczekiwań trochę niebezpiecznie mieć

Reklama
Reklama

przez weekend wypchane akcjami portfele. Naszego rynku trochę mnie to

dotyczy, bo główna reakcja na wybory w Iraku przeniesiona zostaje na rynek

akcji poprzez kurs ropy, a u nas inwestorzy są trochę mniej czuli na tym

punkcie.

Po sesji nastroje poprawił trochę Microsoft, oraz Procter & Gamble

Reklama
Reklama

(przejmujący Gillette). Obie spółki rosły po około 1,5% w handlu posesyjnym

i zapewniają teraz plusy na amerykańskich kontraktach (NQ +4,5 SP +1).

Producent oprogramowania jest ciekawym przypadkiem jeśli chodzi o wyniki za

ostatni kwartał. Spółka niedawno obniżyła prognozy sprzedaży i prognozy

zysku, tylko po to, by teraz ucieszyć Wall Street i przekroczyć oczekiwany

Reklama
Reklama

wynik 32 centów o 3 centy.

Ciężko na dzisiaj znaleźć czynniki mogące wyraźniej wpływać na rynek. Jak

wspomniałem, na Zachodzie oczekiwania na FED, raport o bezrobociu, no i

jeszcze może G7, choć większy wpływ to ostatnie powinno mieć na rynek

walutowy. Z danych makro ograniczymy się dzisiaj do 14:30 i PKB w USA

Reklama
Reklama

(wstępne za IV kwartał). Zapowiada się tradycyjnie spokojny piątkowy handel.

MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama