Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl - rynek eurodolara

Wynik wyborów wspomógł dolara Obiektywno-Subiektywna ocena wydarzeń na rynku EUR/USD 31 stycznia 2005r., godz. 11:05

Publikacja: 31.01.2005 10:17

Słowem wstępu: Dolar rozpoczął tydzień od wzrostu wartości.

Komentarz

Amerykańska waluta rozpoczęła poniedziałkową sesję od wzmocnienia. Kurs EUR/USD w pierwszych godzinach handlu spadł z 1,3033 do 1,2978. Dolar zyskał na wartości przede wszystkim na skutek pozytywnego przebiegu niedzielnych, pierwszych od 50 lat wyborów parlamentarnych w Iraku. Pomimo zamachów frekwencja była duża. Na wydarzenie to spadkiem cen zareagowała zarówno ropa jak i złoto.

Prodolar, przynajmniej w stosunku do jena zadziałały również piątkowe wypowiedzi (na szczycie w Davos) przedstawicieli władz Chin (Huang Ju - wicepremier oraz Li Ruogu - zastępca szefa banku centralnego), które wyraźnie pokazały, że w najbliższym czasie do rewaluacji juana nie dojdzie. Wtedy też i także tam John Taylor, podsekretarz skarbu USA podkreślił, że prawdopodobieństwo zmiany nastawienia państw G7 w prowadzonej polityce walutowej po szczycie w Londynie (4-5 lutego) jest niewielkie.

O godz. 11:00 podano, że w styczniu indeks nastrojów w gospodarce strefy euro zgodnie z oczekiwaniami wyniósł 100,6 pkt. Dane za grudzień zostały skorygowane nieco w dół z 100,3 i 100,2 pkt.

Reklama
Reklama

Prognoza

Ostatnie wydarzenia (piątkowa publikacja PKB oraz wynik wyborów w Iraku) pozwalają domniemywać, że amerykańska waluta może jeszcze zyskiwać na wartości - tym bardziej, że w środę poznamy decyzję FED w sprawie stóp.

Najbliższe techniczne wsparcie zlokalizowane jest na poziomie 1,2947 (minimum z 25 stycznia). Jego pokonanie w dół otwiera drogę do kluczowej bariery na 1,2925. Co do oporów to zlokalizowane są one obecnie na poziomie 1,3122 (czwartkowe maksimum) oraz 1,3127 (szczyt z 17 stycznia). Dopiero trwałe wyjście powyżej drugiej z tych barier może otworzyć drogę do wzrostów w kierunku 1,3292 (szczyt z 12 stycznia).

W średnim terminie nadal należy spodziewać się osłabienia dolara. Pod koniec zeszłego tygodnia w Davos George Soros podkreślił, że nadal gra na słabą amerykańską walutę. Co ciekawe do trzymających "shorty" na zielonym dołączył także Bill Gates.

Opracował:

Marek Nienałtowski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama