Pokonany został jednak sprawiający ostatnio bykom wiele trudności poziom 1871 pkt., dzięki czemu można wkrótce spodziewać się kolejnych ataków na powyższy przedział. Sesja zaczęła się wyraźnym przebiciem oporu na 1871 pkt. Dość szybko rynek ustabilizował się jednak w przedziale 1879-1881 pkt. Tuż po otwarciu kasowego podaż starała się przejąć inicjatywę, co skutkowało półgodzinnym spadkiem i naruszeniami porannego minimum. Do większego osłabienia jednak nie doszło i kurs cały czas pozostawał ma plusie. Skutecznym wsparciem było 1776 pkt. i z tego poziomu wyszedł kolejny ruch wzrostowy, któremu sprzyjały wzrosty indeksu. Zwyżka sięgnęła dolnej granicy oporu w obrębie 1885-1890 pkt., ale po naruszeniu kurs lekko się cofnął i wszedł w konsolidację. Na półtorej godziny przed końcem nastroje poprawiły lepsze od oczekiwań dane makro z USA, które stały się impulsem dla mocniejszego wzrostu. Po kolejnym teście powyższej bariery i naruszeniu górnej granicy pojawiła się jednak większa podaż i obroniła skutecznie opór.

Sesja lekko poprawiła sytuację, głównie za sprawą przebicia pierwszego z ważniejszych oporów na 1871 pkt. Nie znaczy to jednak jeszcze, że można na tej podstawie przysądzać wkrótce wyraźniejszą poprawę. Na zbytni optymizm nie pozwalają bowiem położone blisko znacznie mocniejsze bariery podażowe, których test skończył się wczoraj niepowodzeniem. Jednym z tych ograniczeń jest strefa 1885-1890 pkt., gdzie położone są połowa korpusu z 18 stycznia i 50% zniesienia ostatniej fali spadkowej. Tuż powyżej, bo aktualnie na wysokości 1909 pkt., znajduje się przełamana linia trendu zwyżkowego z sierpnia. Pierwsze z powyższych ograniczeń powinno być wkrótce testowane, ale dopiero jednoznaczny powrót nad linię wzrostów będzie mocnym sygnałem kupna. Tak korzystny scenariusz w najbliższym czasie nie jest jednak oczywisty i należy liczyć się z wyhamowaniem zwyżki w okolicach linii trendu, która przyrasta w tempie ok. 2 pkt. dziennie. Na dzisiejszej sesji, zwłaszcza w jej pierwszej części impulsem dla popytu mogą być zwyżki w USA. Efektem powinien być test strefy 1885-1900 pkt., a nawet jej naruszenie. Im jednak bliżej będzie linii wzrostów tym aktywniejszej podaży należy się spodziewać i w trakcie dnia może dojść do stabilizacji.