Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 03.02.2005 07:59

Z dużej chmury mały deszcz. Rynki z napięciem czekały na komunikat po

posiedzeniu FOMC, ale brak kontrowersji wokół tej decyzji nie przełożył się

na wahania indeksów i wszystko rozeszło się po kościach. Już na wstępie

można napisać, że w takim układzie sesja w USA dla rynków Eurolandu ma

bardzo niewielkie znaczenie.

Reklama
Reklama

Faktycznie były dwie sesje, bo do 20:15 jedynie liczyły się znane jeszcze

przed sesją wyniki największych firm, czyli Boeing i Google. Obie spółki

ciągnęły swoje sektory, ale nie były w stanie pociągnąć w górę szerokiego

rynku. FED też tego nie zrobił, gdyż oczywiście skala podwyżki była zgodna z

oczekiwaniami, a komunikat po posiedzeniu był tak neutralny, jak to tylko

możliwe, co już takie oczywiste nie było.

Reklama
Reklama

W komunikacie po poprzednim posiedzeniu można było wyczytać obawy o presję

inflacyjną, a więc możliwe bardziej agresywne podwyżki stóp procentowych.

Wczoraj w komunikacie znalazło się już określenie, że "ryzyko zachwiania

stabilnego poziomu cen jest równe ryzyku osłabienia wzrostu gospodarczego".

Co z tego wynika ? Inwestorzy nie muszą już obawiać się ewentualnie

zaskakujących podwyżek +50 pb (byli analitycy prognozujący taki ruch na to

Reklama
Reklama

posiedzenie), ale jednocześnie nie dostali informacji, by gospodarka jakoś

wyraźnie zwalniała. Czyli i wilk syty i owca cała.

Teraz uwaga inwestorów przesuwa się w kierunku piątkowego raportu z rynku

pracy. Wczoraj dostaliśmy jeszcze jedną wskazówkę odnoszącą się do

amerykańskiego zatrudnienia. Ankieta Challenger`a pokazująca prognozowane

Reklama
Reklama

zwolnienia w firmach pokazała w styczniu 92,35 tys. czyli spadek z poziomu

109,05 w grudniu. Cieszyć się ? Biorąc pod uwagę, że ostatnie 4 miesiące

były powyżej poziomu 100 tys., co jest historycznie patrząc fatalnym

wydarzeniem, to radość powinna być trochę stłumiona. Ale oceniając tylko

styczniową publikację, to była bardzo dobra. Spadek wprawdzie niewielki, ale

Reklama
Reklama

patrząc na historię tych danych styczeń jest miesiącem, w którym mamy

największy skok prognozowanych zwolnień. Challenger.gif To będzie miało

znaczenie przy raportach z rynku pracy, choć należy pamiętać o przesunięciu

2-3 miesiące.

Po sesji inwestorów rozczarował Amazon.com. Spółka spadła 14,6% nie

Reklama
Reklama

spełniając rynkowych prognoz trzeci kwartał z rzędu. Zamiast 40 centów mamy

35 centów zysku. Prognoza zysku na kolejne kwartały też rozczarowująca.

Trochę popsuło to nastroje i kontrakty teraz po 1,5 pkt. na minusach, ale

siła destrukcji znacznie mniejsza niż wcześniejszy optymizm wniesiony przez

Google.

Dla naszego rynku informacje i wydarzenia w USA mają na dzisiaj neutralne

znaczenie, z lekkim negatywnym zabarwieniem wywołanym posesyjną publikacją

Amazon. To ostatnie w ogóle by się nie liczyło, gdyby wczoraj indeks z

kontraktami pokonały "ostanie" zniesienie styczniowej fali spadkowej. Ale

nie wszystko jeszcze stracone. Wtorkowa sesja pokazała, że popyt jest w

stanie uderzyć w najbardziej zaskakującym momencie, bez oglądania się na

rynki zachodnie. Ale w takim razie tego się nie prognozuje, tylko na to

reaguje. Na dzisiaj należy założyć, że powinniśmy utknąć dalej w

konsolidacji, lub nawet lekko się osuwać czekać na jutrzejszą publikację z

amerykańskiego rynku pracy. Sytuacja zmieni się diametralnie w momencie, gdy

na dużych obrotach szybko ruszymy do góry, przechodząc bardzo łatwo

wczorajsze szczyty. Takie zachowanie otworzyłoby drogę do szczytów z

przełomu roku. Na koniec zwracam uwagę na zachowanie rynku walutowego, gdzie

złoty ochoczo realizuje scenariusz wzmocnienia, który zapowiedział wczoraj

Hausner. Ministrowi chodziło oczywiście o coś zupełnie odwrotnego, a wyszło

jak zawsze. Już chyba lepiej, by rząd nie zabierał się za słowne

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama