Ciągle więc można mówić jedynie o korekcie, która zresztą przydałaby się, chcąc myśleć wkrótce o ataku na dotychczasowe wierzchołki fali zwyżkowej z przełomu grudnia i stycznia w strefie 1982-1998 pkt. Po mało ciekawej sesji w USA notowania zaczęły się lekkim spadkiem, a dodatkowym argumentem dla podaży była bliskość oporu na 1976 pkt. Przez pierwsze półtorej godziny kurs powoli osuwał się w dół, ale nie zdołał mocniej zaatakować wsparcia na wysokości 1961 pkt. Nieco powyżej doszło bowiem do zatrzymania i po krótkiej stabilizacji zaczęło się odrabianie strat. Początkowo zwyżka była spokojna, ale kiedy kurs wyszedł na plus wyraźnie przybrała na sile. Dość łatwo doszło do testu poziomu 1976 pkt., ale jego mocne naruszenie nie dało impulsu dla dalszych wzrostów. Wręcz przeciwnie zmobilizowało ono podaż, która po obronie oporu przejęła inicjatywę. Efektem był wyraźny spadek, który przyniósł przebicie nie tylko porannych minimów, ale też bariery na 1961 pkt. Tuż poniżej popyt podjął jednak walkę, co przyniosło wyhamowanie. Znów zapanowała niewielka stabilizacja, ale dzięki zamknięciu udało się utrzymać wsparcie.

Sesja nie zmieniła w sytuacji, która w dalszym ciągu jest korzystna dla popytu. Wzrosty wyhamowały przy mocnych oporach, z których najważniejszym będą maksima zamknięcia i intraday trendu zwyżkowego w strefie 1982-1998 pkt. Należy wprawdzie liczyć się z dalszą obroną tej strefy, niemniej jednak na razie nie doszło do większego cofnięcia, a utrzymanie pierwszego ze wsparć, jakim na 1961 pkt. jest połowa poniedziałkowego korpusu pozwala zachować szanse na kolejne testy szczytów. Również ze strony wskaźników nie ma jak na razie przesłanek sugerujących większe osłabienie, choć na niektóre z nich sugerują pewną ostrożność. Są to głównie oscylatory, z których większość najszybszych jest w strefach wykupienia, a RSI dał sygnał sprzedaży wybijając się z tego obszaru.

Bieżące poziomy - FW20H5

Wsparcia - 1961, 1948, 1943

Oporu - 1976, 1982, 1998