Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 17.02.2005 08:00

Jak policzyła wczoraj CNBC, średnia zmiana S&P500 (spadek lub wzrost)

podczas przemówień Greenspana wynosi +/- 0,9% co historycznie patrząc jest

dość sporą dzienną wartością dla tego indeksu. Nic w tym dziwnego, że rynki

ożywają podczas wystąpienia szefa FED. Dziwne natomiast jest to, że przy

skali niepewności jaka towarzyszy teraz prognozom odnośnie polityki

Reklama
Reklama

pieniężnej (dziwne zachowaniu rynku obligacji), wczoraj reakcja była

najspokojniejsza chyba ze wszystkich jakie pamiętam . S&P500 wzrósł na

zamknięcie 0,02%, a Dow Jones spadł 0,02% a wszystko w sumie po bardzo

spokojnej sesji. Jedyne znaczące wahania były tylko na rynku walutowym,

gdzie wraz z wystąpieniem Greenspana dolar zaczął się umacniać, by później

równie gwałtownie wrócić do poprzednich poziomów. Czyli w sumie sesja bez

Reklama
Reklama

znaczenia.

Greenspan w wystąpieniu powiedział, że "Wydaje się, że na początku 2005 rok

gospodarka rozwijała się w rozsądnym tempie, a inflacja i oczekiwania

inflacyjne znajdowały się po kontrolą". To zdanie jest dla rynku akcji

bardzo korzystne. Ale zaraz dodał, że stopy procentowe po serii sześciu

podwyżek są "dość niskie", co powinno zatrzymać wszelkie spekulacje, że na

Reklama
Reklama

trzecim z kolei posiedzeniu Fed powstrzyma się z podwyżką stóp. A to

(stwierdzenie, że stopy są "dość niskie") już dla rynku akcji korzystne nie

jest. Z innych ciekawostek serwisy podkreślają poparcie Greenspana dla planu

wprowadzenia przez administracje Busha czegoś na kształt naszych OFE. Nie ma

w tym żadnej niespodzianki, więc i rynki na to nie reagowały, choć wiadomo,

Reklama
Reklama

że to perspektywa sporych świeżych pieniędzy na rynku akcji.

Z pozostałych wydarzeń warto zerknąć tylko jeszcze na rynek ropy.

Tradycyjnie publikowane w środę zapasy na rynku ropy miały pokazać wzrost

1,0 mln baryłek, a było dwa razy więcej. Pierwsza reakcja to oczywiście

spadek cen ropy (o pół dolara do 47$), ale od razu duzi gracze wykorzystali

Reklama
Reklama

to do rozpoczęcia zakupów. Wczorajsze wydarzenia w Iranie przypomniały

inwestorom, że jest wiele niebezpieczeństw mogących znowu wywindować ceny ro

py w najbliższych tygodniach. Reakcja wyraźnie emocjonalna, ale jeśli ceny

ropy utrzymywać się będą przy poziomie 50$ to zacznie to powoli ciążyć na

rynku akcji.

Reklama
Reklama

Na rynki europejskie wpływ amerykańskiej sesji będzie bardzo niewielki, a do

tego nasz rynek jest po wczorajszej sesji mocno uodporniony na sygnały

płynące zza oceanu. Na dane makro o 14:30 (czwartkowe dane o liczbie

wniosków) też zapewne nie będziemy zbyt mocno reagować. Za to inwestorzy

powinni skupić uwagę na naszej rodzimej publikacji. O 16:00 GUS poda dane o

produkcji przemysłowej, która według ankiety Reutera wzrosła w skali roku o

4,6%. Ceny produkcji miały się zwiększyć o 5,1%. Dane bardzo istotne biorąc

pod uwagę wczorajsze zachowanie rynku, które było w dużej mierze wynikiem

wtorkowych danych o inflacji.

Na pierwszy plan zaczyna powracać też polityka, co akurat rynkowi akcji już

nie służy. Dzisiaj do dymisji poda się minister zdrowia (Balicki), co w

skrajnych scenariuszach może nawet doprowadzić do podania się premiera do

dymisji. Na razie nikt takiego scenariusza nie rozpatruje, co pierwszy

zawsze pokazuje rynek walutowy. Kurs złotego od rana spokojny i dopóki tutaj

nie zaczną się dziać dziwne rzeczy (osłabienie złotego), to rynek akcji

potraktuje te informacje neutralnie.

Co na dzisiaj ? Wszyscy zwolennicy wykreślenia szczytu przytoczyliby zapewne

w tym miejscu tytuły dzisiejszych gazet. Nawet w Gazecie Prawnej jest

dzisiaj na pierwszej stronie informacja o hossie i pokonaniu 2000 pkt. Takie

informacje nigdy nie służyły trwałości trendu. Ale to piszę trochę z

przymrużeniem oka. Ile już bowiem było w ostatnich miesiskierka to kwadrans kupna analogicznego do

tego co oglądaliśmy wczoraj. Wystarczy, by znowu wciągnąć do gry szersze

grono inwestorów i zagonić indeks na nowe szczyty. To moja prognoza na

dzisiaj ? Nie stawia się prognozy na takim rynku - tak jak kontynuacja

wzrostu po wczorajszych obrotach i przełamania szczytu będzie czymś

naturalnym, tak nikogo nie zdziwi niewielka korekta. Na takiej sesji należy

tylko pamiętać o tym co już powiedziałem - iskierka może wywołać euforię,

więc walka z tak silnym zagranicznym kapitałem na tym etapie jest jeszcze

zbyt ryzykowna. Warto też uważnie patrzeć na węgierski BUX. Wczoraj wyraźnie

wyznaczał nam kierunek. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama