Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 23.02.2005 07:59

Wczorajsza sesja w Stanach była jednoznacznie negatywna. Za przyczyny spadku

na całej sesji wymieniono te same czynniki, jakie wpłynęły na spadkowe

otwarcie tamtejszych notowań. Mowa więc o słabym dolarze, gdyż są obawy, że

kolejne podmioty światowych finansów tracą zaufanie do amerykańskiej waluty.

Wczoraj o taki ruch podejrzewano bank centralny Korei Południowej, której

Reklama
Reklama

rezerwy dolarowe są czwarte na świecie. Drugim czynnikiem jest wysoka cena

ropy. O ile codzienne małe zmiany ceny ropy są raczej naciąganym powodem

ruchów cen akcji, to wczorajszy wzrost powyżej 51 dolarów za baryłkę jest

już na tyle znaczący, że faktycznie może mieć wpływ na nastroje. Tym

bardziej, że i bez tego nie były one szampańskie. Popyt na ropę rośnie

szybciej niż oczekiwano i na razie nie widać ruchów po stronie producentów,

Reklama
Reklama

by temu zaradzić. To musiało znaleźć odzwierciedlenie w cenie.

W efekcie indeksy w Stanach sporo spadły Nasdaq.gif SP500.gif W przypadku

Dow.gif był to najgorszy dzień od wielu miesięcy - spadek o 1,6%. Wszystkie

oprócz jednej spółki wchodzące w skład indeksu DJIA wczoraj straciły na

wartości. Można podejrzewać, że nie pozostanie to bez wpływu na nastroje na

najbliższych sesjach. Ewentualna słabość rynku amerykańskiego nie będzie

Reklama
Reklama

pomagać naszym bykom w powiększaniu swojej zdobyczy. Ostatnio korelacja

naszego rynku do amerykańskiego wyraźnie zmalała, ale nie wydaje mi się,

byśmy mogli zupełnie ignorować to, co się tam dzieje. Będzie to tym bardziej

trudne, jeśli za oceanem pojawi się wyraźniejsza tendencja.

Wśród składników DJIA słabo zaprezentował się Home Depot. Spółka straciła

Reklama
Reklama

4%, po wcześniejszym opublikowaniu swoich wyników, które były zgodne z

oczekiwaniami. Zwykle to wystarczyło na utrzymanie się ceny płasko. Wczoraj

było to zdecydowanie za mało. Stracił także piątkowy lider, Merck. Można

przyjąć, że było to odreagowanie mocnego wzrostu. Koncern farmaceutyczny

stracił wczoraj ponad 4%. Jedyną spółką ze wspomnianej trzydziestki, która

Reklama
Reklama

zyskała na wartości, był Verizon Communications. Nastroje po sesji nie były

lepsze. Wyniki podał między innymi Novell. Wyniki okazały się lepsze od

prognoz. Jednak mimo to, cena spółki spadła popołudniu o ponad 4%. Teraz

kontrakty w USA notują niewielkie plusy względem swoich fair value.

Nasz rynek wydaje się cały czas mocny, ale raczej nie może zignorować tego,

Reklama
Reklama

co się działo wczoraj w Nowym Jorku. Otwarcie na spadku nie będzie więc

niczym dziwnym. Myślę, że o przebiegu sesji zadecyduje siła byków w okolicy

2020 pkt. Pod poziomem 2019 pkt można spodziewać się ustawionych zleceń

stop. Szybki spadek i powrót nad ten poziom utrwaliłby ocenę silnego rynku

będącego pod wpływem popytu. Zejście pod 1980 pkt mogło by być odebrane jako

pierwsza oznaka słabnięcia rynku. Kontrakty.gif Indeks.gif Urozmaiceniem

sesji będą podane dziś dane makro dotyczącej polskiej, niemieckiej i amerykańskiej

gospodarki. Jeszcze przed południem zapoznamy się z dynamiką naszej

sprzedaży detalicznej. Oczekiwania się bardzo zróżnicowane i wahają się w

przedziale 1,6-11,7% r/r. Średnia to okolice 5%. Podana też zostanie

wielkość stopy bezrobocia (19,4%). W tym samym czasie opublikowany zostanie wskaźnik Ifo w Niemczech. O 14:30 w USA opublikowana zostanie

wartość wskaźnika CPI. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama