Mocny był przede wszystkim sektor naftowy, dzięki wysokim cenom ropy. Pozostałym branżom wysoka cena ropy nie zaszkodziło, bo jak twierdzono rynek obawiał się, że ropa będzie jeszcze droższa. Na Nasdaq?u mocny był sektor półprzewodników, na bazie spekulacji, że jeden z banków inwestycyjnych podwyższy rekomendacje dla spółek z sektora. Końcówka sesji była dosyć mocna, a indeksy zakończyły przy dziennych szczytach. Obroty wzrosły na obu rynkach, przekraczając nieco średnie miesięczne. W handlu posesyjnym AHI wzrosło o 0,01%. Sytuacja techniczna rynku nieco się poprawiła - wtorkowa przecena został już niemal w całości odrobiona, a szybkie wskaźniki wygenerowały sygnały kupna. Przed rozpoczęciem dzisiejszej sesji opublikowane zostaną dane dotyczące PKB w czwartym kwartale (weryfikacja PKB) i to one mogą zadecydować o przebiegu dzisiejszych notowań.
Wzrosty za oceanem przełożą się pozytywnie na nasz rynek. Sama wczorajsza sesja była zadziwiająco mocna. Jeszcze dzień wcześniej WIG20 testował dolne ograniczenie kilkusesyjnej konsolidacji (2028 pkt), a wczoraj już dotarł do górnego ograniczenia. Rynek przez cały dzień zachowywał się relatywnie mocno na tle parkietów zachodnich, a także na tle rynków naszego regionu. Ponownie widać było większy popyt na najbardziej płynnych spółkach - Pekao, TPSA, PKN. W końcówce sesji przewaga popytu była już bardzo wyraźna, a rynek wyglądał jakby tylko czekał na sygnał do wybicia górą z konsolidacji. Ciekawie zachował się rynek terminowy - LOP rósł wczoraj niemal przez całą sesję (do rekordowego poziomu), a w ostatnich minutach handlu kurs kontraktów pokonał ostatnie szczyty, w konsekwencji czego została wyzerowana baza (przez cały tydzień wahała się między -33 a -10 pkt). Na wykresie WIG20 ukształtowała się biała świeca, przy nieco wyższych obrotach. Zamknięcie wypadło blisko górnego ograniczenia konsolidacji. Dzisiaj jest niemal pewne wybicie górą i kontynuacja zwyżki. Pierwszy opór dla WIG20 to psychologiczne 2100 pkt. Wzrost może być jednak większy - rynek docelowo powinien wzrosnąć co najmniej o wysokość konsolidacji, czyli ok. 45 pkt. To dawałoby poziom ok. 2130 pkt (prawdopodobnie na początku następnego tygodnia).W tych okolicach obecna zwyżka mogłaby się zakończyć, a następnie mogłoby dojść do mocniejszej korekty notowań. Pretekstem do takiego ruchu może być publikacja raportów kwartalnych przez ostatnie spółki (w następny wtorek).