Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 28.02.2005 14:56

Początkowy wzrost to zasługa nastrojów przeniesionych z piątkowej sesji,

rosnącego w pierwszej godzinie węgierskiego BUX i świetnej piątkowej sesji w

USA. To uratowało rynek przed mocniejszą przeceną. Bo tylko otwarcie (na

kontraktach oczywiście też pierwsza godzina) było przyzwoite. Późniejsze

zachowanie rynku było bardzo bardzo słabe. Już na początku widać było niską

Reklama
Reklama

aktywność, co po tak wysokim otwarciu (z reguły po luce mamy sporo emocji,

szczególnie gdy tak skończył się tydzień) nie przemawiało na korzyść byków

(wskazując bierność zagranicznych inwestorów). Powoli podaż zaczęła zyskiwać

przewagę i po szybkim zejściu do piątkowego zamknięcia mieliśmy chyba

najważniejszy dziś moment sesji - fundusze nie postawiły tutaj żadnego

większego popytu i nie broniły rynku, tak jak to bardzo często oglądaliśmy

Reklama
Reklama

w ostatnich tygodniach.

Im dłużej trwała ta sesja, tym niżej schodziliśmy tym osuwaniem i martwi

trochę styl tego spadku. Podaż co jakiś czas odpuszczała wysypywanie akcji,

ale indeks w tym czasie tylko wchodził w konsolidacje. Nie było chętnych na

żadne choćby tylko 10 pkt. odreagowanie. Po dłuższej konsolidacji, gdy popyt

trochę się odbudował na niższych ofertach, podaż znowu wykorzystywała

Reklama
Reklama

chętnych do kupna i mieliśmy osuwania ciąg dalszy. Taki schemat powtórzył

się dzisiaj kilkakrotnie. Pisałem już, że gdyby nie obroty "tylko" 556 mln,

co jak na ostatnią aktywność nie jest zbyt dużą wartością, mówiłbym o

dramatycznie słabym dzisiejszym zachowaniu GPW. Należy też w tym kontekście

zerknąć na BUX, który choć zachowywał się dzisiaj bardzo nerwowo, to takich

Reklama
Reklama

strat jak WIG20 nie zanotował.

Na wykresach mieliśmy z rana kolejne luki, ale już w momencie ich kreślenia

mówiłem, że ich zakrycie nie będzie żadnym dla rynku sygnałem. Dalej tak

twierdzę. Dla techników pierwsze istotne wsparcie to początek piątkowych luk

hossy, do których zabrakło dzisiaj już tylko kilka punktów. Kontrakty01.gif

Reklama
Reklama

Indeks01.gif Po dzisiejszym słabym zachowaniu rynku nie oczekiwałbym, że te

poziomy będą stanowić jakieś mocniejsze wsparcie, gdyby jutro ponownie

pojawiła się analogiczna podaż i bierność zagranicznych inwestorów. A co

będzie dalej ? Na jutro widziałbym uspokojenie i wejściu rynku w

konsolidację blisko obecnych poziomów. Podejrzewam, że kluczowa będzie

Reklama
Reklama

dopiero reakcja na wtorkowe wyniki PKN. Spółki paliwowe w całym regionie w

ostatnich tygodniach były impulsem dla reszty rynku i zagranica może

wstrzymywać decyzje do czasu tej publikacji. Dzisiejsze -4,13% na PKN nic

jeszcze nie przesądza, bo jak pamiętamy takich korekt było już wiele, a

potem nagle przychodzi kolejne spekulacyjne uderzenie zagranicznego popytu.

Na razie trzeba na dzisiejszy spadek patrzeć tylko jako na

korektę/realizację zysków, a nie już odwrócenie trendu/szcyzt. Nie

przekonują za małe obroty i dalej za silny złoty. 81 82 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama