Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 04.03.2005 15:00

Na koniec mamy na rynku trochę niepokojącą sytuację. Nie, bynajmniej nie

spadamy. Ale nie ruszyliśmy do góry mimo wszystkich czynników, które zaczęły

sprzyjać GPW. Po przyzwoitych danych o bezrobociu do góry ruszyły

amerykańskie kontrakty i indeksy pokonują teraz szczyty. Do góry poszła też

Europa. Długo ociągający się BUX w końcu ruszył i z minusów od razu

Reklama
Reklama

wyskoczył na 1,65%. Żeby tego było mało, to słabnący dolar oczywiście

zwiększa dynamikę umocnienia złotego, który małymi kroczkami cały dzień

zbliżał się do wczorajszych szczytów (USD/PLN dla GPW miał ostatnio większe

znaczenie niż EUR/PLN, ze względu na amerykańskie fundusze. Nie mówię teraz

o gospodarce), a to jak wiadomo zawsze rozbudzało nadzieję na pomoc popytu

"zagranicy".

Reklama
Reklama

Ale rynek zupełnie nie reaguje na te impulsy, co nie napawa optymizmem.

Dlaczego ? Kto oglądał środową sesję, na pewno taką ostrożność zrozumie.

Oczywiście nawet po największej przecenie czasami odbicie się wręcz

"należy", ale u nas zależne jest w 99% od zagranicznych inwestorów, a jak

widać umacniający się znowu złoty nie jest w stanie zniwelować ryzyka jakim

stała się realna perspektywa przyspieszonych wyborów.

Reklama
Reklama

Co z tego wszystkiego wyniknie ? Ja nie ukrywałem, że oczekiwałem

mocniejszego odreagowania, które byłoby jednocześnie budowaniem prawego

ramienia formacji RGR na wykresach Kontrakty01.gif Indeks01.gif Po

dzisiejszym zachowaniu rynku można mieć spore wątpliwości. Należy jednak

zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. W tym tygodniu najwięksi gracze

Reklama
Reklama

niemal zupełnie nie brali udziały w tej giełdowej batalii. Najpierw trwały

oczekiwania na Belkę, później cały dzień słuchanie "ważnych wystąpień", a

dzisiaj fundusze albo biorą na przeczekanie, albo czekają co jeszcze z tego

wszystkiego wyniknie, bo ostateczne polityczne decyzje jeszcze przecież tak

naprawdę nie zapadły (dziś wieczorem prezydent spotyka się z Belką,

Reklama
Reklama

marszałkami i SLD). Ocena rynku byłaby łatwiejsza gdyby ostatnim ruchom

towarzyszył obrót choćby tylko analogiczny do ostatnich wzrostów.

Podsumowując, mimo słabego zachowania rynku, patrząc na zachód i dane o

bezrobociu ja na najbliższe sesje oczekiwałbym jeszcze kontynuacji

odreagowania, ale na szerszą analizę rynku zapraszam już w imieniu Kamila do

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama