narastających obaw inflacyjnych. Swoje dołożyły same spółki, albo analitycy.
2,8% stracił McDonald`s po obniżeniu rekomendacji dla tej spółki wydanej
przez Credit Suisse First Boston. Ze spółek z indeksu DJIA najgorzej sobie
radziły (24 z 30 straciło wczoraj na wartości): ExxonMobil, Caterpillar
Inc., Hewlett-Packard i American International Group. Za szczęściarzy mogą
się uważać akcjonariusze Intela, DuPont, Merck & Co., IBM, Wal-Mart i
Verizon Communications. Z rynku technologicznego warto wspomnieć o lepszych
od dotychczasowych prognoz zapowiedzi Xilinxa.
Można przypuszczać, że wczorajsze zachowanie rynku amerykańskiego oraz
obecne minusy na tamtejszych kontraktach przełożą się na spadek cen na
naszym otwarciu. Zapewne ponownie przyjdzie bykom zmierzyć się z poziomem
2060 pkt. Wczoraj w końcówce sesji udało się go wybronić. Czy należy
spodziewać się przełomu? Nie sądzę. Złoty już odrobił cześć wczorajszych
strat. Nie ma więc powodu do paniki. Trzeba się więc liczyć z wahaniami w
zakresie wyznaczonym w ciągu ostatnich dni. Od dołu ogranicza nas najpierw
poziom 2060, a nieco później linia trendu wzrostowego. U góry mamy
oczywiście szczyty, ale też warto zwrócić uwagę na okolice 2105-2110 pkt.
Właśnie tam może przebiegać hipotetyczna linia będąca górnym prawym
ograniczeniem hipotetycznej formacji diamentu. Powtarzam słowo
hipotetycznej, bo na razie jest to tylko koncepcja, która jeszc