Wzrost nie zmienił jednak zasadniczo sytuacji i choć najbliższe dni mogą przynieść jeszcze próby jego kontynuacji, to nadal można mówić jedynie o korekcie spadków, tym bardziej że już pierwsze z oporów powodują ożywienie podaży. Sesja zaczęła się na plusie i dość szybko kurs uporał się z barierą na 1960 pkt. W połowie drogi do drugiej, znajdującej się na wysokości 1970 pkt. zwyżka została zatrzymana i rynek zaczął słabnąć. Było to powolne osuwanie i podaż nie przejawiała dużej aktywności. W rezultacie spadek skończył się w okolicach otwarcia, ale nie było też większej poprawy i na rynku zapanował zupełny marazm. Zakres wahań mieścił się wąskim przedziale 1958-1962 pkt. i taki stan utrzymywał się przez ponad trzy godziny. Przerwało go wybicie górą, a niedźwiedzie jakby zaskoczone taką sytuacją pozwoliły zaatakować poziom 1970 pkt. Dopiero po jego naruszeniu przystąpiły do aktywniejszej walki, której efektem był powrót poniżej oporu i kolejna stabilizacja. W końcówce skuteczność obrony potwierdziło pogłębienie spadku i zejście kursu na zamknięciu do 1960 pkt.

Piątkową zwyżkę trudno traktować jako większy przełom. Lekko pozytywnym elementem jest obrona ważnych wsparć, z których pierwsze w strefie 1945-1949 pkt. tworzy luka hossy z 7 lutego. Drugim są okolice 1933 pkt., gdzie znajduje się 61,8% zniesienia fali wzrostowej z końca stycznia oraz dolna linia krótkoterminowego kanału spadkowego. Utrzymanie tych barier to jednak zbyt mało by liczyć na większą poprawę i odbicie należy traktować kategoriach korekty w trendzie spadkowym. Przemawiają za tym niższe obroty na wzroście oraz skuteczność oporu w połowie czarnego korpusu ze środy na 1970 pkt.. Pokonanie tego ograniczenia w kolejnych dniach jest wprawdzie w zasięgu popytu, ale i to nie zmieni znacząco układu sił. Dopiero w okolicach okna bessy w obrębie 1994-2002 pkt. okaże się jaki jest faktyczny potencjał byków. W tym rejonie można jednak oczekiwać większej podaży i należy liczyć się z tym, iż będzie to wystarczająca zapora dla wzrostu. Na większy optymizm nie pozwalają też wskaźniki. ROC odbił wprawdzie do góry i powstała na nim odwrotna pozytywna dywergencja, ale nadal jest w strefie ujemnej, podobnie jak MACD, który osuwa się coraz niżej. Dzisiejsza sesja zapowiada się na względnie spokojną. Na początku możliwa jest lekka poprawa, ale już przy oporze na 1970 pkt. atmosfera powinna się ustabilizować, a w trakcie dnia nie można wykluczyć osłabienia.

Bieżące poziomy - FW20M5

Wsparcia - 1949, 1935, 1933

Oporu - 1970, 1994, 2002