ostrożne i prędzej oczekiwałbym niższych wartości, niż negatywnej
niespodzianki (wyższej inflacji). Oczywiście im wyższa inflacja, tym nasilać
się będą spekulacje, że Fed porzuci słowo "measured" z komunikatu podanego o
20:15. W takim wypadku dolar znowu zacząłby się umacniać, a jak pamiętamy z
wczoraj może natychmiast przełożyć się to na słabnięcie walut naszego
regionu. W takim wypadku końcówka sesji na GPW mogłaby być nieprzyjemna.
Oczywiście główna wiadomość nadejdzie na rynki o 20:15, choć pewnie
większość funduszy i tak powstrzyma emocje i zacznie przerzucać kapitały
między giełdami dopiero po publikacji równie ważnych środowych danych o
14:30 (inflacja CPI). Moje oczekiwania ? Skończy się na strachu i Fed
pozostawi komunikat niemal bez zmian. Ale jeśli byki myślą, że to świetna
wiadomość, to niestety takich raczej być nie może przy dzisiejszym
komunikacie. Wydaje się, że albo będziemy mieć negatywne dla akcji
rozwiązanie z zapowiedzią mocniejszych podwyżek, albo pozostawienie
komunikatu bez zmian, co będzie odebrane jako tylko neutralna wiadomość dla
rynków. Taka to już niestety bycza wada w trakcie trwania cyklu podwyżek
stóp procentowych.
Na naszym rynku NBP poda dziś inflacje bazową za styczeń i luty, ale po
części to już "stare" dane, a po części uwaga koncentruje się teraz głównie
na wydarzeniach światowych. Tak więc przebieg sesji oczywiście znowu
ustawiać będzie waluta. Wczoraj po zakończetakiego walutowego otoczenia. Prognozy na dzisiaj ? Naprawdę nie ma to
sensu, bo teraz trzeba tylko patrzeć na rynek walutowy i reagować na
mocniejsze impulsy. Dla zachowania obiektywności powinienem napisać, że na
obu rynkach balansujemy na krawędzi zniesienia 61,8% trendu wzrostowego
zapoczątkowanego w styczniu i zejście niżej byłoby zapowiedzią oddania
całego wzrostu. Nie sądzę jednak, by ktokolwiek kierował się teraz techniką,
tym bardziej że siłę tego trendu spadkowego osłabia rozkład obrotów (brak
wzrostu aktywności przy spadkach). Bez dwóch zdań rynkiem akcji rządzi
rozchwiana waluta i jej ruchy do ogłoszenia danych o inflacji (USA) i
komunikatu Fed można tylko naśladować, a na pewno nie prognozować. MP