Po jego ewentualnym przełamaniu pozostaje najbardziej istotne wsparcie na poziomie 1.275 będące zarazem tegorocznym minimum. Jeśli ceny pokonają i ten poziom należałoby takie zdarzenie rozpatrywać w kategorii odwrócenia długoterminowego trendu wzrostowego. Wczoraj w USA opublikowano dane na temat zamówień na dobra trwałego użytku, liczby nowozarejestrowaych bezrobotnych oraz sprzedaży nowych domów za miesiąc luty br. Zamówienia na dobra trwałe zanotowały wzrost jedynie o 0.3% wobec spodziewanego 1%.(z wyłączeniem środków transportu -0.2% wobec spodziewanych 0.5%). Liczba nowozarejestrowaych bezrobotnych wzrosła o 3000 do 324 000 i dane te również odbiegały na niekorzyść w stosunku do oczekiwań (spodziewano się 310 000 nowych bezrobotnych). Sprzedaż nowych domów wzrosła o 9.4%, odnotowując najwyższy wzrost od 4 lat. Ogólnie słabe dane nie przeszkodziły jednak dolarowi w dalszej aprecjacji, co dodatkowo podkreśla jego siłę odnotowaną w ciągu kilku ostatnich sesji.Wydaje się, iż kluczowe rozstrzygnięcia co do kierunku, w którym podąży rynek, zapadną dopiero pod koniec przyszłego tygodnia. W piątek zostaną opublikowane dane na temat stopy bezrobocia i na nich przede wszystkim będzie skupiona uwaga uczestników rynku w przyszłym tygodniu.