To nie są dane, które mogą ustawić amerykańską sesję. Jak już pisałem,
inwestorzy uznają je za zbyt "stare", a do tego przecież czeka nas w piątek
raport z rynku pracy. Jeśli już coś ma decydować o amerykańskiej sesji to
np. wystąpienie po południu Ben`a Bernake. Parę słów o inflacji i wsparcia
na indeksach mogą być zagrożone. Ale jego wystąpienia rynek zawsze odbierał