Inwestorzy wstrzymywali się jednak z odważniejszymi decyzjami ze względu na komunikat RPP w sprawie poziomu stóp procentowych. Chociaż rozdźwięk pomiędzy prognozami odnośnie skali redukcji stóp procentowych był spory (25-75pb), to jednak najwyższym prawdopodobieństwem cechowała się redukcja ceny pieniądza o 50pb i taka właśnie była decyzja RPP. Nie wpłynęło to zatem w znaczący sposób na rynek, bowiem poziom ten został już wcześniej zdyskontowany. Można się zatem teraz zastanawiać, jakie będą dalsze losy krajowej waluty w krótkim terminie, skoro jedna z kluczowych niewiadomych została odkryta. Wczorajsze osłabienie dolara względem euro zainicjowało również symptomy zbliżającej się korekty ostatniej deprecjacji złotego do większości walut. Na razie jednak sytuacja wydaje się nadal pod kontrolą popytu. W przypadku dolara do złotego przełamana została krótkoterminowa linia trendu wzrostowego, jednakże warto mieć tu na uwadze dość duży kąt jej nachylenia, zatem z reguły ciężko tego typu wsparcia zbyt długo utrzymywać i przy pierwszym przystanku są one zwykle przełamywane. Ważniejszym poziomem, wyznaczającym kondycję rynku jest teraz górne ograniczenie spadkowego kanału, z którego byki wybiły się niedawno górą. Zlokalizowane jest ono aktualnie przy cenie 3.10 i popyt powinien mieć się na baczności w przypadku wyraźnego zejścia cen pod ten poziom. Sygnalizowałoby to bowiem pułapkę wybicia, co kazałoby się liczyć z przeceną dolara przynajmniej do okolic ostatnich minimów średnioterminowego trendu spadkowego, które wyznaczone zostały przy 2.90. W tym układzie spadek wartości dolara do okolic 3.10 traktować należy jedynie jako ruch powrotny i jeśli w rejonie wsparcia (bądź wyżej) zacznie być widoczny ponownie popyt na amerykańską walutę, warto w tym układzie odnowić długą pozycję w dolarze. Nieco bliżej położonym wsparciem jest również szczyt z lutego przy 3.15 i w tych okolicach również spodziewać należałoby się zwiększonej aktywności popytu.
EUR/PLN
Krótkoterminowa linia trendu wzrostowego została również przełamana na rynku eurozłotego, co także świadczy to u symptomach wyhamowania ostatniej tendencji wzrostowej. Niestety bykom nie udało się tu utrzymać również wsparcia przy 4.14, które stanowiło górne ograniczenie ostatniej, krótkoterminowej konsolidacji. Niżej popytu spodziewać należy się przy cenie ok. 4.04, gdzie wyznaczony został dołek korekty z 21 marca. Zlokalizowane jest tam również 50% zniesienie ostatnich wzrostów, zatem poziom ten powinien być już zachęcający do kupna europejskiej waluty. Oporem jest teraz przebita wcześniej linia trendu wzrostowego (4.17), jak również okolice ostatnich (choć nieco przypadkowych - płynność) szczytów przy 4.1950.
PLN BASKET
Pomimo cofnięcia się popytu byki nadal zdają się kontrolować sytuację na koszyku względem złotego. Wsparciem jest tutaj styczniowy szczyt, wyznaczony przy ok. 3.6550 i w tych właśnie okolicach ponownie pojawia się popyt. Oczywiście o pełnym sukcesie mówić będzie można po przebiciu grudniowego wierzchołka, na którym wyznaczone zostało maksimum z tego tygodnia, czyli ok. 3.7250. Należy również wspomnieć o przebitej, średnioterminowej linii trendu spadkowego, gdzie aktualne osłabienie koszyka można traktować jedynie jako ruch powrotny po jej przebiciu. Linia znajduje się aktualnie przy cenie 3.58 i do jej poziomu jest miejsce na ewentualną korektę, choć oczywiście im wyżej ruch powrotny zostanie zakończony, tym większa siła ostatniej tendencji, a tym samym większe prawdopodobieństwo kontynuacji trendu przeceny złotego.