Pojawienie się go w trendzie spadkowym również sprzyja posiadaczom amerykańskiej waluty, bowiem wymowa tej formacji kazałoby się liczyć z wybiciem dołem i kontynuacją poprzedniej tendencji. Nieco niżej wsparciem będzie dołek z początku tego tygodnia, który wyznaczony został przy ok. 1.2860.
USD/JPY
Nieco nerwowe wahnięcia obserwowaliśmy również wczoraj na dolarjenie. Z krótkoterminowego kanału spadkowego udało się podaży chwilowo wyprowadzić ceny dołem, jednakże popytowo zadziałała tu około 3-tygodniowa linia trendu wzrostowego i w efekcie mamy dość przyzwoite odbicie z jej poziomu (przy okazji zwiększyła się tu jej wiarygodność jako wsparcia) i skierowanie rynku do ostatnich maksimów, które wyznaczone zostały przy cenie 107.68 i stanowią tym samym najbliższy poziom oporu. Byki dziś rano próbują się również rozprawić z krótkoterminową linią trendu spadkowego, zatem jej przebicie kazałoby się już liczyć z walka o nowe maksima. Jeśli te faktycznie zostałyby ustanowione, to zostałaby otwarta droga do ceny 108.32, gdzie zlokalizowany jest poziom 161,8% wysokości korekty z tego tygodnia.
EUR/JPY
Ciekawie prezentuje się również sytuacja na eurojenie. Wygląda bowiem na to, że z utworzeniem prawego ramienia dużej formacji RGR mogą być problemy, bowiem od wczoraj rynek ponownie skierował się w stronę poziomu obu ramion (ok. 137.25). Jeśli bykom udałoby się wyjść wyżej, to formację uznać można by już za załamaną, co tym samym doprowadzić powinno do silnego osłabienia japońskiej waluty względem euro. Celem stałby się wówczas przynajmniej poziom ostatniego maksimum, które wyznaczone zostało przy cenie 140.70. Wsparciem jest obecnie krótkoterminowa linia trendu wzrostowego oraz znajdujący się w jej okolicach wczorajszy dołek, czyli ok. 138.30.