No i faktycznie mamy powtórkę z piątku. Szybkie wyciągnięcie indeksu
pozwoliło na maks. 2008,20 pkt. ale kontrakty dalej nie dały się na to
nabrać i wzrosły tylko do 1986 pkt. Załamanie przyszło bardzo szybko i już
WIG20 na kosmetycznych minusach. Dobra nauczka i przestroga, przed zbyt
szybkim poddawaniem się nastrojom z otwarcia, gdy nie towarzyszy im