Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 05.04.2005 08:53

W Stanach indeksami rządził tylko jeden czynnik - ropa. Uwrażliwienie

inwestorów na rynku akcji na zmiany jej kursu wynika z faktu, że zachowanie

kursu ropy, ze względu na przełożenie na presję inflacyjną, ma teraz bardzo

znaczący wpływ na kształtowanie polityki monetarnej. A to jest dla rynku

akcji kluczowe. Nie tylko z punktu widzenia fundamentów, ale chyba głównie z

Reklama
Reklama

punktu widzenia przepływu zagranicznych kapitałów, co w obecnych czasach

staje się dla giełdowej koniunktury kluczowe.

Sama ropa dobrym tego przykładem, gdyż wczorajszy wzrost na początku

amerykańskiej sesji to wynik popytu ze strony spekulacyjnych funduszy - to

dość zgodna opinia większości ... spekulantów. Dalszemu wzrostowi sprzyja

atmosfera na tym rynku i pamiętne ukazujące się niedawno raporty o

Reklama
Reklama

kosmicznych poziomach docelowych. Ale warto tutaj wspomnieć, że równocześnie

ze wzrostem cen ropy pojawia się coraz więcej raportów pokazujących, że tak

wysokie ceny w niedalekiej perspektywie zachęcają do mocnego zwiększenia

wydobycia (ze złóż trudnodostępnych - do tej pory nie opłacalne było

wydobycie), a nawet tylko przy obecnych kursach w perspektywie kilku lat

zacznie się ogólnoświatowe przestawianie gospodarek na inne źródła energii.

Reklama
Reklama

Perspektywa nieciekawa (długoterminowo) dla OPEC, więc i ta organizacja

zaczęła wczoraj przebąkiwać o bardziej zdecydowanych krokach. Ropa na koniec

amerykańskiej sesji straty zaczęła odrabiać i indeksom w końcu pomogła.

Gdy ustąpił ten negatywny czynnik inwestorzy przypomnieli sobie też o

spekulacjach przejęcia Morgan Stanley przez HSBC, co cały czas ciągnęło w

Reklama
Reklama

górę sektor finansowy. Do tego rada nadzorcza banku zgodziła się sprzedać

dział kart kredytowych (8,9 mld $), a że bykom było mało, to prokurator

generalny Eliot Spitzer zapowiedział dogadanie się z AIG (oskarżonym o

nieprawidłowości księgowe), co natychmiast zachęciło analityków do

podwyższenia prognoz amerykańskiemu gigantowi ubezpieczeniowemu i

Reklama
Reklama

poprowadziło w końcówce rynek akcji do odbicia z zamknięciem na plusach.

Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif

Taka sesja w USA nie jest dla naszego rynku na tyle wyraźnym impulsem, by

wyrwać nas z konsolidacji i zwiększyć aktywność na rynku. A może to i lepiej

? Cały tydzień jest dość specyficzny, nie tylko ze względu na wydarzenia w

Reklama
Reklama

Watykanie, ale też ze względu na zupełną pustkę w kalendarzu

makroekonomicznym (dziś o 10:00 mało istotne PMI dla sektora usług w strefie

euro), którego nie zastępuje teraz publikacja wyników spółek, lub inne

znaczące dla rynku akcji wydarzenia. Ja cały czas powtarzam, że skazani

jesteśmy na konsolidację przy małych obrotach i bierności największych

funduszy. Kontrakty.gif Indeks.gif Na koniec jeszcze słowo o walutach

regionu, co jednym da nadzieję, że jednak wyrwie nas to z konsolidacji, a

dla drugich ospała reakcja polskiego rynku walutowego będzie właśnie

dowodem, że w tym tygodniu nikt u nas nie handluje. Za to czeska korona i

węgierski forint względem dolara od piątku systematycznie słabną i testują

właśnie ostatnie minima z zeszłego tygodnia. Na USD/PLN do tego poziomu

brakuje jeszcze 5 groszy. Jeśli szybko nadrobilibyśmy ten dystans, to byłby

to mocno niekorzystny czynnik dla rynku akcji. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama