Preferowane jest tu oczywiście wybicie górą, czyli dalszy spadek wartości złotego na rzecz amerykańskiej waluty. Warunkiem byłoby jednak wyprowadzenie cen nad wierzchołek z zeszłego tygodnia, który znajduje się przy 3.2560. Wsparciem jest nadal 3.11, czyli piątkowe minimum. Jego przekroczenie oddalałoby już wariant kontynuacji ostatniego trendu deprecjacji złotego (można by również mówić o krótkoterminowym sygnale sprzedaży wynikającym z formacji podwójnego szczytu).
EUR/PLN
Podobna sytuacja ma miejsce na eurozłotym. Tutaj również jesteśmy od paru dni świadkami oscylacji w niewielkim zakresie (4.10 - 4.13). Kierunek wybicia się z tego zakresu jest tu o tyle ważny, że rozstrzygnie o ukształtowaniu, bądź nie, prawego ramienia formacji RGR. Wybicie górą załamywałoby już formację i wówczas do przebicia pozostałby opór w strefie 4.14 - 4.15. Jeśli zostałby on sforsowany, to powinniśmy być świadkami kontynuacji ostatniej tendencji spadku wartości krajowej waluty. Jeśli natomiast z aktualnej, krótkoterminowej konsolidacji doszłoby do wybicia się dołem, to zwracam uwagę na wsparcie przy 4.0650, gdzie znajduje się linia szyi wspomnianej RGR. Jej przebicie stawiałoby już pod znakiem zapytania cały ostatni wzrost wartości euro.
PLN BASKET
Na koszyku względem złotego również spokojnie. Tutaj krótkoterminowa konsolidacja ma zakres 3.64 - 3.68 i nadal nie udało się żadnej ze stron doprowadzić do rozstrzygnięcia. Wybicie dołem kazałoby się spodziewać spadku do okolic zeszłotygodniowego dołka (3.5850), choć nieco wyżej popyt może się pokazać na linii trendu wzrostowego przy 3.62, choć jej wiarygodność nie jest tu na razie zbyt duża, bowiem oparta jest ona jedynie na dwóch dołkach. Przebicie natomiast oporu przy 3.68 doprowadzić powinno do spadku wartości krajowej waluty do kolejnej, podażowej bariery, czyli ostatnich wierzchołków przy 3.7250. Dopiero ich wyraźne sforsowanie kazałoby się spodziewać wyznaczenia kolejnej, silniejszej fali przeceny złotego.